Oczy wszystkich będą zwrócone na Adama Małysza, który od mistrzostw świata w Sapporo jest w kapitalnej formie. Nasz mistrz ściga w klasyfikacji generalnej Andersa Jacobsena. Zadanie ma ułatwione, bo Norweski skoczek jest bez formy, a na dodatek przeszedł załamanie nerwowe.
Adam Małysz jeszcze nigdy nie wygrał na skoczni Lysgardsbakken w Lillehammer. Ale jest w takiej formie, że zwycięstwo ma prawie w kieszeni. Pozostali skoczkowie mogą co najwyżej powalczyć o drugie miejsce.