Młody Szwajcar nie traci optymizmu. Simon Ammann wciąż myśli o wygraniu Pucharu Świata. Wprawdzie do prowadzącego w klasyfikacji generalnej Andersa Jacobsena traci 192 punkty, ale przed skoczkami jeszcze trzy konkursy. "Będzie ciężko, ale nie zamierzam się poddawać" - mówi Ammann.
Faworytem do zdobycia Kryształowej Kuli jest Adam Małysz. Do Jacobsena traci tylko 14 punktów i to pomiędzy nimi powinna rozegrać się walka o końcowe zwycięstwo. Ochotę na wygraną w Pucharze Świata ma także Simon Ammann.
Szwajcar wszystko dokładnie policzył. "Muszę zdobyć w Planicy 300 punktów, czyli wygrać trzy razy, żeby w ogóle myśleć o odrobieniu strat" - mówi Ammann. Nie jest to jednak niemożliwe. "Będe walczył, trzeba mieć jakiś cel" - dodaje dwukrotny mistrz olimpijski z Salt Lake City.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|