Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie opłaca się stawiać na wygraną Małysza w Planicy

12 października 2007, 16:26
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Chcesz zarobić na zakładach bukmacherskich przed konkursami w Planicy? Nie stawiaj pieniędzy na Adama Małysza. Najlepszy polski skoczek jest - według firm przyjmujących zakłady - głównym faworytem do zwycięstwa. A to oznacza, że na jego wygranej można zarobić bardzo niewiele.

Jedna z czołowych firm bukmacherskich za jedno postawione na Małysza euro, w przypadku jego wygranej w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, wypłaci tylko 35 centów premii. Szanse Andersa Jacobsena wyceniane są w proporcjach 1:2,95. Tylko matematyczne szanse na wygraną ma Simon Ammann. Jego szanse ocenia się zatem nisko - 1:26.

"Adama Małysza nie polecam. Zdecydowanie za mało za niego płacą" - żartuje w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" drugi trener polskiej kadry Łukasz Kruczek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj