Kiedy prawie 60 zawodników z kilkunastu krajów oddawało pierwsze skoki treningowe na mamuciej skoczni w Planicy, Adam Małysz... dopiero wyjeżdżał z Wisły do słoweńskiej miejscowości. Ale już jest na miejscu. Przyjechał razem z rodziną.
Trenerzy są spokojni o formę najlepszego polskiego skoczka. Dlatego postanowili dać mu trochę więcej luzu. Małysz odpuścił czwartkowe treningi w Planicy i na skoczni pojawi się dopiero w piątek rano.
Małysz do znanej górskiej miejscowości dotarł w czwartek wieczorem. Czasu na odpoczynek nie będzie mieć niestety zbyt wiele. W piątek o 9:30 odbędą się kwalifikacje, a już o 15.00 rozpocznie się pierwsza seria zawodów w lotach. Organizatorzy zrezygnowali z serii próbnej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane