Mistrzyni olimpijska na swoim blogu natemat.pl stwierdziła m.in:
Dyrektor tatrzańskiego Ośrodka Przygotowań Olimpijskich Grzegorz Kotowicz powiedział PAP:
Przed świętami Bożego Narodzenia na oficjalnej stronie Justyny Kowalczyk jej trener napisał m.in.:
Komentując tę wypowiedź Kotowicz przypomniał, że już na początku grudnia cała 2,5-kilometrowa pętla była odpowiednio przygotowana, jednak kilka dni później odwilż zniweczyła wszelkie wysiłki utrzymania trasy.
- powiedział.
Dodał, że po otrzymaniu informacji o tym, iż Kowalczyk zamierza trenować po południu 22 grudnia, ekipa techniczna zrobiła wszystko, aby zapewnić jej jak najlepsze warunki.
- zaznaczył Kotowicz.
Z kolei Wierietielny powiedział PAP:
Trener podkreślił, że nie chodzi tu tylko o jego podopieczną, a przede wszystkim o młodzież, turystów, miłośników narciarstwa.
- mówił podenerwowany szkoleniowiec.
COS w Zakopanem dysponuje 2,5-kilometrową trasą biegową, ale jedynie odcinek ok. 1200 m jest sztucznie dośnieżany.
- zapewnił dyrektor tatrzańskiego ośrodka.
Wierietielny dodał, że tuż przed wyjazdem na rozpoczynający się 29 grudnia w niemieckim Oberhofie Tour de Ski, Kowalczyk trenowała w Zakopanem w znośnych warunkach.