Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga NHL. Nugent-Hopkins trafił do siatki już w 21. sekundzie meczu

25 maja 2022, 08:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ryan Nugent-Hopkins
<p>Ryan Nugent-Hopkins</p>/Newspix
Hokeiści Edmonton Oilers pokonali Calgary Flames 5:3 i objęli prowadzenie 3-1 w serii play off w półfinale Konferencji Zachodniej ligi NHL. Do awansu brakuje im już tylko jednej wygranej. Z kolei na Wschodzie New York Rangers zwyciężyli Carolina Hurricanes 4:1 i doprowadzili do remisu 2-2.

W Rogers Place w Edmonton ponad 18 tysięcy widzów na pierwszego gola czekało ledwie 21 sekund - Ryan Nugent-Hopkins wykorzystał olbrzymi błąd szwedzkiego bramkarza gości Jacoba Markstroema, który praktycznie wyłożył mu krążek, i z ostrego kąta posłał go do siatki.

Flames po takim początku długo nie mogli się otrząsnąć i już po pierwszej tercji przegrywali 0:3. Nie zamierzali jednak się poddawać i systematycznie odrabiali straty. Dwa trafienia w drugiej tercji, a w 51. minucie - mimo gry w osłabieniu - za sprawą szwedzkiego obrońcy Rasmusa Anderssona doprowadzili do remisu.

Ostatnie słowo należało jednak do miejscowych. Najpierw drugiego gola w tym spotkaniu uzyskał Nugent-Hopkins, a 25 sekund przed końcową syreną krążek w pustej bramce gości umieścił Evander Kane. 30-letni napastnik "Nafciarzy", który sezon rozpoczął na zapleczu NHL, w 11 występach w play off zgromadził już 12 goli, m.in. w poprzedniej potyczce z Flames popisał się hat-trickiem.

Po dwie asysty zaliczyli we wtorek liderzy Oilers - Niemiec Leon Draisaitl i Connor McDavid.

Gol i dwie asysty Andrew Coppa przyczyniły się do wygranej New York Rangers w Madison Square Garden z Carolina Hurricanes 4:1 w czwartym meczu półfinału Konferencji Zachodniej. W serii jest remis 2-2, a na jej zwycięzcę w finale czekają już hokeiści Tampa Bay Lightning.

W ciągu 131 sekund, między 14. a 16. minutą, do bramki gości trafili Frank Vatrano oraz Adam Fox. Taka przewaga pozwoliła Rangersom na spokojniejszą grę, a w drugiej tercji Szwed Mika Zibanejad podwyższył na 3:0 i nadzieje Hurricanes na odwrócenie losów pojedynku jeszcze bardziej stopniały.

- ocenił Copp, który w 52. minucie ustalił rezultat na 4:1.

Trener gości Rod Brind'Amour nie załamywał rąk po porażce.

- skomentował szkoleniowiec "Huraganów".

Kolejne mecze w obu parach - w czwartek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZagorzały krytyk Trumpa wybiera się do USA. Na żywo obejrzy finał mundialu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj