Krakowianka zagra w półfinale pod warunkiem, że w piątek wygra co najmniej seta w pojedynku z Petrą Kvitovą. Czeszka już zapewniła sobie wyjście z Grupy Czerwonej, pokonując w czwartek liderkę rankingu WTA Tour - Dunką polskiego pochodzenia Caroline Wozniacki 6:2, 6:2.

Reklama

Jeśli Polka, która we wtorek uległa Wozniacki, przegra w dwóch setach, to o drugim miejscu i awansie zadecyduje lepszy bilans gemów między Radwańską, Wozniacki i Zwonariewą.

I set:

Pierwsze punkty w meczu przy swoim serwisie zdobywa Radwańska. Rywalka posłała piłkę w aut. Rosjanka gra bardzo agresywnie. Dzięki temu wygrywa dwie kolejne podania. Następne dwie piłki dla Radwańskiej. Ale Rosjanka się nie poddała i doprowadziła do równowagi. Końcówka leżała jednak do Polki i to ona wygrała pierwszego gema.

Rosjanka drugiego gema zaczęła identycznie jak pierwszego. Uderzyła w aut. Po chwili to samo zrobiła Polka. Niestety Radwańska potem popełniła jeszcze trzy błędy i w efekcie przegrała gema.

Trzeci gem nie zaczął się dobrze dla naszej tenisistki. Polka przegrała dwa pierwsze podania. Choć próbowała odrobić straty to nic z tego nie wyszło. Zwonariewa przełamała serwis Polki i wygrała drugiego gema.

W czwartym gemie Rosjanka prowadziła 40:15 i mogła go szybko zakończyć. Polka jednaka doprowadziła remisu, ale na przewagi lepsza okazała się rywalka.

Niestety trwa zła seria Radwańskiej. Polka przegrywa kolejnego gema i to przy swoim serwisie. Zwonariewa prowadzi już 4:1.

Krakowiana gra na razie słabo. Szósty gem bez historii. Polka przegrała go do zera.

Radwańska wolno porusza się po korcie. Jest spóźniona do wielu piłek. Rosjanka jest dla niej za szybka. Gładko wygrywa ósmego gema, a w efekcie zaledwie po 34. minutach gry pierwszego seta.

II set:

Drugiego seta serwisem rozpoczyna Wiera, która po krótkiej wymianie zdobywa pierwsze punkty. Rosjanka prowadziła potem 40:15, ale popełniła dwa błędy i Radwańska doprowadziła do remisu. Polka w kolejnej akcji popisała się fantastycznym returnem i zdobyła przewagę. Po zaciętej końcówce lepsza okazała się Isia, która przełamała serwis rywalki i wygrała gema.

Radwańska poszła za ciosem. Drugiego gema po koncertowej grze wyrywa do zera. Niestety kolejne dwa gemy należały do Rosjanki, która najpierw wygrała do 15 a potem do zera.

Polka w kolejnym gemie przełamała serwis rywali i po fantastycznej grze ograła ją do zera. Isia zaczęła grać lepiej. Zwłaszcza poprawiła serwis. Natomiast Rosjanka popełnia wiele błędów i właśnie przez nie przegrała szóstego gema. Radwańska prowadzi 4:2.

W siódmym gemie przy stanie 30:30 Rosjanka popisała się asem serwisowym. Dzięki temu miała okazję do zakończenia gema. Jednak popełniła dwa błędy serwisowe i był remis. Po chwili Wiera znów zepsuła dwa serwisy. Polka osiągnęła przewagę, a po chwili zakończyła zwycięsko gema.

Reklama

Ósmego gema Polka zaczyna od dobrego serwisu po którym rywalka popełnia błąd i nasza tenisistka prowadzi 15:0. Kolejne trzy wymiany wygrywa Wiera i zrobiło się 40:15 dla niej. Potem trochę szczęśliwie m.in. dzięki złej decyzji sędziów Polka odrobiła straty. Po chwili wyszła na prowadzenie i miała szansę na skończenie seta. Rywalka jednak się obroniła i znów była równowaga. W decydującym fragmencie gema więcej zimnej krwi zachowała Krakowianka i to ona zakończyła zwycięsko tego seta.

III set:

Trzeciego seta rozpoczęła Rosjanka. Nadal chyba jest w dołku, bo wymiana kończy się jej dalekim zagraniem w aut. Po chwili szósty raz w tym meczu popełnia podwójny błąd serwisowy. W kolejnych dwóch akcjach jednak błysnęła fantastycznymi zagraniami i doprowadziła do remisu. Ale to wszystko na co było ją stać. Następne dwa podania należały do Radwańskiej i to ona wygrywa gema przy serwisie rywalki.

Przed rozpoczęciem drugiego gema Rosjanka zmieniła rakietę. W poprzedniej pękł jej naciąg. Na nic to się jej zdało, bo Radwańska po fenomenalnym zagraniu wygrywa pierwsze podanie. Niestety potem nasza tenisistka łatwo przegrywa trzy piłki z rzędu i była pod ścianą. Za pierwszym razem się obroniła, ale po chwili po długiej i emocjonującej wymianie posyła piłkę w siatkę. Gem dla Rosjanki.

Trzeci gem był wyrównany tylko na początku. Polka przy stanie 30:15 mogła wygrać piłkę ale posłał ją w siatkę. Po chwili Rosjanka popisała się asem serwisowym, a gema skończyła w następnej akcji.

Polka czwartego gema zaczęła od zagrania w siatkę. Zwonariewa widać, że kryzys ma już za sobą. Mecz się wyrównał. Przy stanie 15:15 Radwańska znów trafia w siatkę. W kolejnej akcji Polka rozpaczliwie się broniła, ale po zagraniu wysokiego loba do kolejnej piłki nawet się nie ruszyła. Isia wiedziała, że Rosjanka łatwo ją skończy i tak też się stało. Kolejne podanie też należało do Wiery. Dzięki temu wygrała gema przy serwisie Polki i prowadzi już 3:1.

W piątym gemie Radwańska prowadziła 40:30. Rosjanka do remisu doprowadziła asem serwisowym. Jednak w końcówce lepsza okazała się Polka, która przełamała serwis rywali i wygrała gema.

Isia poszła za ciosem i bardzo szybko, gładko i pewnie wygrała gema. Dzięki temu mamy remis 3:3.

W siódmym gemie role się odwróciły i to Wiera skarciła Agnieszkę wygrywając do zera.

Kolejny gem różnił się diametralnie od poprzednich dwóch. Oglądaliśmy w nim wyrównaną walkę i mnóstwo długich wymian kończących się efektownymi zagraniami. Ostatecznie wygrywa go Zwonariewa.

Czy to będzie ostatni gem tego meczu? Rosjanka zaczyna go przy swoim serwisie. Pierwsze podanie dla Wiery. Radwańska rozrzuciła rywalkę po korcie i mamy remis 15:15. Potem Zwonariewa popisała się asem serwisowym. Kolejne podanie po długiej wymianie kończy się zagraniem Polki w siatkę i Rosjanka ma piłkę meczową. Pierwsza obroniona. Wiera uderzyła w aut. Druga też niewykorzystana. Ponownie rywalka "zalicza" aut. Mamy remis 40:40. I..... znów to samo! Trzeci z rzędu aut Rosjanki. Dopiero w kolejnej akcji rywalka zdobywa punkt i znów jest równowaga, a po chwili już jej przewaga. Ale znów nie potrafiła skończyć meczu. Ponownie równowaga. Potem Radwańska zagrała fantastycznie i szczęśliwie. Na dużym ryzyku wygrała dwie piłki i tym samym gema.

W dziesiątym gemie pierwsze punkty dla Wiery. Radwańska szybko odpowiada i jest 15:15. Po kolejnej wymianie publiczność bije brawo Polce na stojąco. Polka fantastycznym zagraniem wychodzi na prowadzenie. Niestety w kolejnej akcji Krakowianka uderza w aut. Poprawia się chwilę później i prowadzi 40:30. SZCZĘŚCIE!!! Polka po rozpaczliwej obronie trafia w taśmę i piłka myli rywalkę. Mamy remis 5:5!

Kolejnego gema Rosjanka zaczyna od dwóch złych zagrań. Najpierw siatka, potem aut. Polka tez się myli i uderza dwa razy z rzędu w aut. Potem w aut posyła piłkę Rosjanka. W następnej akcji Polka dochodzi do skrótu i posyła piłkę w sam koniec kortu. Tym zagraniem Rosjanka jest kompletnie zaskoczona. Isia wygrywa trzeciego gema z rzędu i prowadzi 6:5!

Wiera nie wyciąga wniosków. Znów zaczyna od zagrania w aut. Polka przy swoim serwisie ma okazję skończyć ten mecz. Drugie podanie kończy się uderzeniem Krakowianki w aut. Po chwili to samo dwukrotnie robi Rosjanka. A mecz kończy się po zagraniu rywalki w siatkę! Radwańska wygrywa trzeciego seta 7:5 i cały mecz 2:1. Dzięki temu ma szanse na awans do półfinału.

Krakowianka zagra w nim pod warunkiem, że w piątek wygra co najmniej seta w pojedynku z Petrą Kvitovą. Czeszka już zapewniła sobie wyjście z Grupy Czerwonej, pokonując w czwartek liderkę rankingu WTA Tour - Dunką polskiego pochodzenia Caroline Wozniacki 6:2, 6:2.

Jeśli Polka, która we wtorek uległa Wozniacki, przegra w dwóch setach, to o drugim miejscu i awansie zadecyduje lepszy bilans gemów między Radwańską, Wozniacki i Zwonariewą.

Agnieszka Radwańska - Wiera Zwonariewa 1:6, 6:2, 7:5