Linette w środę zakończyła występ w turnieju WTA w Chicago i teraz szykuje się do startu w prestiżowej imprezie tego cyklu rangi 1000 w Indian Wells, która rozpocznie się w poniedziałek. Poznanianka niemal całe trzy pierwsze miesiące rywalizacji w tym sezonie straciła z powodu kłopotów zdrowotnych - musiała przejść operację kolana.
- zaznaczyła.
Zapewniła, że obecnie na korcie nie pojawia się już u niej strach o to, że kłopoty z nogą mogą wrócić i przez to gra ostrożniej.
- dodała.
Wpływ pandemicznej rzeczywistości na stan mentalny
Od nieco ponad roku, czyli od zakończenia przerwy w międzynarodowej rywalizacji związanej z pandemią COVID-19, rywalizacja toczy się przy wielu obostrzeniach, a tenisiści w poszczególnych miastach umieszczani są przeważnie w tzw. bańkach.
- ocenił 29-letnia zawodniczka.
W ostatnich miesiącach nieraz tenisistki i tenisiści poruszali temat trudności natury mentalnej i ciążącej na nich presji. Niektórzy przyznawali się do depresji. Zdaniem utytułowanego polskiego deblisty Łukasza Kubota może mieć to związek właśnie z trudami funkcjonowania w pandemicznej rzeczywistości i mierzenia się z licznymi obostrzeniami podczas turniejów.
- wspominała Linette.
Zadowolona ze współpracy z Celtem
W przypadku jej sztabu szkoleniowego w trakcie sezonu zaszło do zmian. Przed nim nawiązała współpracę z Chorwatem Nikolą Horvatem, ale w maju rozstali się. Zaraz potem zaczęła trenować pod okiem Dawida Celta, kapitana reprezentacji Polski w Pucharze Billie Jean King.
- podkreśliła.
Pod względem mentalnym jest lepiej, ale fizycznym - gorzej
Zajmująca 54. miejsce w światowym rankingu Polka oceniła, że - porównując siebie obecnie i sprzed 12 miesięcy - na pewno jest obecnie lepszą zawodniczką pod względem mentalnym.
- podsumowała.
Przyznała jednocześnie, że pod względem fizycznym nie jest już tak dobrze.
- zaznaczyła Linette.