Dziennik Gazeta Prawana logo

Fatalne wieści dotyczące Igi Świątek. Aryna Sabalenka już zaciera ręce

20 września 2024, 13:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Iga Świątek
Iga Świątek/East News
Bardzo złe informacje napłynęły z obozu Igi Świątek. Liderka światowego rankingu tenisistek wycofała się z kolejnego turnieju. To trzecie w ostatnim czasie zawody z cyklu WTA, z których Polka zrezygnowała tuż przed ich startem.

Świątek potrzebowała odpoczynku

Po niezbyt udanym występie na US Open Świątek zrobiła sobie przerwę. W Nowym Jorku nasza tenisistka odpadła w ćwierćfinale. Po porażce 23-latka tłumaczyła, że potrzebuje odpoczynku. 

Świątek kilka dni temu zdecydowała się zrezygnować z udziału w turnieju w Seulu. Jeszcze wcześniej nie poleciała na zawody w Toronto. W obu przypadkach tłumaczyła się zmęczeniem. 

Świątek podała powód

Teraz przyczyna jest inna. W rozpoczynającym się w środę turnieju w Pekinie Świątek nie wystąpi z powodu prywatnych. 

Z powodu spraw osobistych jestem zmuszona wycofać się z turnieju China Open w Pekinie. Jest mi bardzo przykro, ponieważ świetnie się bawiłam, grając i wygrywając ten turniej w zeszłym roku i naprawdę nie mogłam się doczekać powrotu tam. Wiem, że fani doświadczą tam wspaniałego tenisa i przykro mi, że tym razem nie będę tego częścią - poinformowała Świątek za pośrednictwem WTA.

Świątek powtórzyła wyczyn Radwańskiej

W ubiegłym roku Świątek w Pekinie triumfowała. W finale nie dała żadnych szans Ludmile Samsonowej pokonując ją 6:2, 6:2.

Tym samym Świątek powtórzyła wyczyn Agnieszki Radwańskiej, która w stolicy Chin wygrywała - w 2011 i 2016 roku.

Sabalenka może zmniejszyć stratę

Absencja Świątek w Pekinie oznacza, że Polka nie obroni punktów zdobytych tam przed rokiem. To okazja dla drugiej w rankingu WTA Aryny Sabalenki na zmniejszenie straty do naszej tenisistki. 

Białorusinka kilka dni temu zapowiedziała, że jej celem na zakończenie obecnego sezonu jest bycie numerem jeden w światowym notowaniu. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z geografii. 90 proc. zaliczy przynajmniej 4 błędy. 10/10 tylko dla podróżników »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj