Armstrong: Wrócę po ten tytuł za rok!
Lance Armstrong obiecał po wtorkowym etapie, że nie będzie już się starał odebrać koszulki lidera Tour de France młodszemu koledze z ekipy Astana, Hiszpanowi Alberto Contadorowi. Amerykanin nie przestał jednak marzyć o ósmym zwycięstwie w Wielkiej Pętli, ale to marzenie spróbuje zrealizować za rok.
- Strzelali z wiatrówki do kolarzy na Tour de France
- TdF: Contador wygrał czasówkę
- Hiszpan wygrał "piekielny etap"
- Contador nadal liderem Tour de France
- Zobacz tragiczny wypadek kolarza
- TdF: Papież pozdrowi kolarzy na trasie
- Jest pierwsza ofiara Tour de France
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Gdy byłem liderem drużyny, nikt nie ośmieliłby się uczynić czegoś przeciwko mnie, a gdyby próbował, zostałby odesłany następnego dnia do domu. Nie chcę być taki" - powiedział Armstrong, który zajmuje po 14. etapie drugie miejsce, tracąc 1.37 do Contadora.
Po raz pierwszy Armstrong potwierdził wyraźnie, że wystartuje w przyszłorocznym Tour de France. Po jednym z etapów w pierwszej części wyścigu wspomniał jedynie, że tegoroczna Wielka Pętla prawdopodobnie nie będzie jego ostatnią. Armstrong zdominował Tour de France w latach 1999-2005. Wrócił do kolarstwa pół roku temu po trzyipółletniej przerwie.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!