To jedna z nielicznych dyscyplin, w której dużą popularnością wśród widzów cieszą się powtórki telewizyjne. Boks ma w sobie coś takiego, że nawet znając wynik walki, chętnie ogląda się powtórkę. Po raz pierwszy od wielu lat mamy długoterminową umowę dotyczącą boksu zawodowego. To wielki dzień dla telewizji publicznej. Czekają nas wielkie emocje - powiedział na piątkowej konferencji prasowej prezes Telewizji Polskiej Jacek Kurski.

W ramach tej umowy pierwszą imprezą jaką pokaże TVP będzie gala bokserska (w nocy z 31 marca na 1 kwietnia w Cardiff), na której walką wieczoru będzie pojedynek niepokonanych na zawodowych ringach Amerykanina Joshui (IBF, WBA i IBO) z Nowozelandczykiem Parkerem (WBO), a stawką będą mistrzowskie pasy w wadze ciężkiej.

Naszą pracę z boksem zawodowym zaczynaliśmy właśnie przy ulicy Woronicza i bardzo dużo zawdzięczamy TVP. Pierwsze ważniejsze zawodowe walki Krzysztof Włodarczyk toczył właśnie na antenie telewizji publicznej - przypomniał szef grupy KnockOut Promotion Andrzej Wasilewski.

Były mistrz świata w wadze junior ciężkiej z sentymentem przekroczył bramę telewizji publicznej.

To był dla nas bardzo dobry okres. Liczę, że będę mógł pokazać się w ostatnich walkach swojej kariery na antenie TVP. Z przyjemnością wracam na Woronicza, bo z tego miejsca mam tylko miłe wspomnienia - przyznał "Diablo" Włodarczyk.

Telewidzowie będą mogli oglądać również walki mistrzyni świata federacji WBC w wadze super półśredniej Ewy Piątkowskiej.

Jako zawodnicy dostaliśmy bardzo dużą szansę. Jeżeli ją wykorzystamy, możemy sprawić, że Polacy ponownie zafascynują się boksem jak za czasów walk Andrzeja Gołoty. Ta dyscyplina ma ogromny potencjał i może tak być popularna jak skoki narciarskie - podkreśliła nosząca przydomek ringowy "Tygrysica" Piątkowska.

Pierwszą walką z udziałem polskiego zawodnika transmitowaną przez TVP będzie pojedynek Macieja Sulęckiego z byłym mistrzem świata w wadze średniej Amerykaninem Danielem Jacobsem (28 kwietnia w Nowym Jorku).

Cały czas poprawiam z trenerem Andrzejem Gmitrukiem pewne nawyki, których nabrałem podczas trzyletniej przerwy w pracy z tym szkoleniowcem. Teraz kończę okres siłowo-kondycyjny i za chwilę rozpocznie się czas, który najbardziej lubię, czyli sparingi - przyznał Sulęcki.

Oprócz nich telewidzowie będą mogli oglądać walki m.in. Krzysztofa Głowackiego, Artura Szpilki i Kamila Szeremety