Beenhakker: Nie mamy obsesji wyniku
Leo Beenhakker z zadowoleniem obserwował poczynania swoich piłkarzy w towarzyskim mecz z Albanią. Wygraliśmy wprawdzie tylko 1:0, ale zdaniem Holendra ostatnie treningi już przynoszą efekty. "Za dużo nie mogłem od chłopców wymagać, ale zwycięstwo na pewno cieszy" - powiedział Holender.
- Tomaszewski: To najsłabsza kadra w historii
- Kontuzja Błaszczykowskiego - ściśle tajne
- Polacy nie przejmują się beznadziejną formą
- Kontuzja Łobodzińskiego nie taka straszna
- Matusiak, Bronowicki i Majewski nie jadą na Euro
- Niemcy na Euro bez swojej gwiazdy?
- Żewłakow zaskoczony decyzjami Beenhakkera
- Pomóż Leo i wybierz skład na Niemcy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Próbowaliśmy kontrolować grę, rozpoczynać poczynania obronne już w środku pola i z tych elementów można być dość zadowolonym" - powiedział tuż po końcowym gwizdku Beenhakker.
Holender podkreślił, że piłkarze cały czas nie są jeszcze gotowi do gry na pełnych obrotach z powodu ciężkich treningów, które zafundował im w ubiegłym tygodniu. "Od jutra będziemy już jednak trenować inaczej, lżej i mam nadzieję, że już w niedzielę w meczu z Danią czuć się będą lepiej" - zapewnił.
Trener odniósł się także do kontuzji, których nabawili się Michał Żewłakow i Wojciech Łobodziński. O ile uraz tego pierwszego nie jest zbyt groźny, to udział naszego skrzydłowego w czerwcowych mistrzostwach Europy stanął pod sporym znakiem zapytania. "Musimy czekać. Po badaniach będzie wiadomo więcej" - powiedział wyraźnie zasmucony.
Zapewnił przy tym jednak, że bardzo dobrze przebiega rehabilitacja Jakuba Błaszczykowskiego, który kilka dni odpoczywał z powodu urazu mięśnia dwugłowego. "Od początku przyszłego tygodnia powinien już ćwiczyć na pełnych obrotach" - zakończył.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!