"Próbowaliśmy kontrolować grę, rozpoczynać poczynania obronne już w środku pola i z tych elementów można być dość zadowolonym" - powiedział tuż po końcowym gwizdku Beenhakker.

Holender podkreślił, że piłkarze cały czas nie są jeszcze gotowi do gry na pełnych obrotach z powodu ciężkich treningów, które zafundował im w ubiegłym tygodniu. "Od jutra będziemy już jednak trenować inaczej, lżej i mam nadzieję, że już w niedzielę w meczu z Danią czuć się będą lepiej" - zapewnił.

Trener odniósł się także do kontuzji, których nabawili się Michał Żewłakow i Wojciech Łobodziński. O ile uraz tego pierwszego nie jest zbyt groźny, to udział naszego skrzydłowego w czerwcowych mistrzostwach Europy stanął pod sporym znakiem zapytania. "Musimy czekać. Po badaniach będzie wiadomo więcej" - powiedział wyraźnie zasmucony.

Zapewnił przy tym jednak, że bardzo dobrze przebiega rehabilitacja Jakuba Błaszczykowskiego, który kilka dni odpoczywał z powodu urazu mięśnia dwugłowego. "Od początku przyszłego tygodnia powinien już ćwiczyć na pełnych obrotach" - zakończył.