Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska prasa: Skończyło się jak zawsze

9 czerwca 2008, 07:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polska prasa: Skończyło się jak zawsze
Inne
"Miał być cud w Klagenfurcie, a skończyło się jak zawsze" - pisze po meczu Polska - Niemcy DZIENNIK, a wtórują mu inne tytuły. "Polscy piłkarze byli bezradni", "Naszym katem został Polak", "Kolejną piłkarską imprezę zaczynamy ze spuszczonymi głowami" - czytamy w porannym przeglądzie prasy. "Jest jeszcze o co walczyć" - dziennikarze widzą też iskierkę nadziei.


"Nie było historycznego zwycięstwa z Niemcami. Polscy piłkarze walczyli, ale byli bezradni, i to nasi sąsiedzi strzelili gole. Podopiecznych Beenhakkera sprowadził na ziemię urodzony w Gliwicach Łukasz Podolski" - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".


"Miał być cud w Klagenfurcie, a wyszło jak zawsze! Polacy w swoim pierwszym meczu na mistrzostwach Europy przegrali z Niemcami 0:2. Naszym katem był urodzony w Gliwicach Lukas Podolski, który dwukrotnie pokonał Artura Boruca. Nie możemy jednak tracić nadziei, bo przed nami jeszcze dwa mecze i jest o co walczyć".


"Znów górą Niemcy. W niedzielę pokonali Polaków 2:0 po golach emigranta z Gliwic Łukasza Podolskiego. W czwartek gramy z Austrią o być albo nie być na Euro 2008".


"W pierwszym meczu na Euro pogrążył nas urodzony w Gliwicach Lukas Podolski, który strzelił dwie bramki. Podolski z Polski wyjechał jako dwulatek, nigdy nie chciał dla niej grać, ale zawsze mówił ciepło o kraju rodziców. W Klagenfurcie nawet po swoim drugim golu, który oznaczał koniec polskich nadziei, nie pokazał nic więcej poza zdawkowym uśmiechem. Jego koledzy też nie przesadzali z euforią".


"Urodzony w Gliwicach Łukasz Podolski zawsze podkreśla, że choć gra dla Niemiec, serce ma polskie. Wczoraj nie miał jednak dla biało-czerwonych litości. To po jego dwóch bramkach przegraliśmy 0:2".


"Były wielkie nadzieje, a skończyło się jak zawsze. Polska przegrała z Niemcami 0:2, a pokarali nas Polacy: Lucas Podolski przy dużym udziale Miroslava Klose. O awans z grupy będzie bardzo ciężko".


"Dwie bramki urodzonego w Gliwicach - i wciąż czującego wielką sympatię do rodzinnych stron - Łukasza Podolskiego sprawiły, że kolejną wielką imprezę piłkarską zaczynamy ze spuszczonymi głowami".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj