Baszczyński: Żałuję, że dałem się sprowokować
24 listopada 2008Mecz ze Śląskiem Wrocław krakowska Wisła kończyła tylko w okrojonym składzie. Jednym z tych, którzy opuścili boisko z czerwoną kartką był Marcin Baszczyński, który krzyknął w kierunku sędziego "k..., ty cioto jeb...". "Dałem się niestety sprowokować. Zapomniałem, że ten sędzia już pokazał kilka razy, że nie potrafi wytrzymać ciśnienia meczu. Jest mi z tego powodu głupio" - powiedział po meczu skruszony kapitan Wisły.
