Piłkarze z Karaibów nie pękają przed Anglikami
12 października 2007Na Frankenstadion w Norymberdze o godz. 18 rozpocznie się mecz Anglia - Trynidad i Tobago. Jeśli wygrają wyspiarze, to zapewnią sobie awans do następnej fazy mistrzostw świata. Ale rywale zapowiadają ostrą walkę. "Nie pękamy! Szwedzi byli również faworytami, a mecz zakończył się remisem" - mówi bohater tamtego meczu, bramkarz Trynidadu i Tobago, Shaka Hislop.