Dziennik Gazeta Prawana logo

Francja za mocna. Rewanż w finale?

27 stycznia 2010, 23:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Co za szczęście, że we wtorek wygraliśmy z Czechami. Dzięki temu spotkanie z Francją nie było dla nas tak istotne jak dla Trójkolorowych. Całe szczęście, bo biało-czerwoni muszą o nim szybko zapomnieć. Drużyna Wenty poległa aż 24:29. Naszym nie wychodziło nic. A najgorsze, że z Francuzami możemy spotkać się w finale.

Mający już zapewniony awans do półfinału Polacy ponieśli pierwszą porażkę w turnieju i w sobotnim półfinale zmierzą się z najlepszym zespołem I grupy - Chorwacją. Drugą parę tworzą Francja i Islandia.

Pocieszeniem dla biało-czerwonych jest to, że dzięki sukcesowi Francji są już pewni udziału w przyszłorocznych mistrzostwach świata. Prawo gry w Szwecji uzyskają trzy czołowe zespoły austriackich mistrzostw oraz broniący tytułu Francuzi.

Mistrzowie olimpijscy i świata w przypadku porażki żegnali się ze strefą medalową, dlatego od pierwszych minut zdecydowanie zaatakowali. Grający bez kontuzjowanego podstawowego obrońcy Artura Siódmiaka Polacy nie radzili sobie z szybkimi rywalami, byli także nieskuteczni w ataku. Z kolei we francuskiej bramce kilkoma świetnymi interwencjami popisał się Thierry Omeyer.

Pierwszego gola Polacy zdobyli dopiero w siódmej minucie, gdy przegrywali już 0:3. Trafił Bartosz Jurecki. Kilkubramkowa przewaga Francuzów utrzymywała się do końca pierwszej połowy. Do przerwy zespół Bogdana Wenty przegrywał 10:15 i nic nie wskazywało na to, by był w stanie nawiązać równorzędną walkę z utytułowanym rywalem.

Po zmianie stron mecz się jednak wyrównał. Francuzi utrzymywali bezpieczną przewagę, ale Polacy z minuty na minutę grali coraz lepiej. Gdy w 56. minucie przegrywali już tylko 23:25, wydawało się, że doprowadzą do kolejnej w tym turnieju emocjonującej końcówki.

W ostatnich minutach górą byli jednak Francuzi. Zdobyli cztery kolejne bramki i nie pozostawili złudzeń siedzącym na trybunach Hiszpanom, którzy tylko w przypadku zwycięstwa Polski mogli się cieszyć z awansu do półfinału.

W polskim zespole najskuteczniejszy był Karol Bielecki, który zdobył pięć bramek. Po sześć goli dla Francuzów rzucili Cedric Sorhaindo i Daniel Narcisse. Urodzony w Serbii Nikola Karabatic, najlepszy szczypiornista świata 2007 roku, czterokrotnie trafiał do siatki.

Polska: Sławomir Szmal, Piotr Wyszomirski - Karol Bielecki (5), Tomasz Rosiński (3), Bartosz Jurecki (3), Bartłomiej Jaszka (2), Krzysztof Lijewski (2), Mateusz Jachlewski (2), Michał Jurecki (2), Marcin Lijewski (2), Żółtak (1), Mariusz Jurasik (1), Tomasz Tłuczyński (1), Patryk Kuczczyński;

Francja: Thierry Omeyer - Cedric Sorhaindo (6), Daniel Narcisse (6), Michael Guigou (5), Nikola Karabatic (4), Luc Abalo (4), Jerome Fernandez (2), Sebastien Bosquet (2), Sebastien Ostertag, Guillaume Joli, Guillaume Gille, Didier Dinart.

Kary: Polska - 8 minut, Francja - 2 minuty. Sędziowali Nenad Nikolic i Dusan Stojkovic (Serbia).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj