Z walki nici. Andrzej Gołota miał 24 listopada walczyć we Wrocławiu, ale nasz najlepszy bokser nie przyjedzie do Polski. Nie wiadomo, dlaczego kibice nie zobaczą "białej nadziei boksu" w akcji. "Mogę tylko powiedzieć, że Andrzej na pewno się pojawi" - powiedział Ziggy Rozalski, menedżer zawodnika.
Ale to koniec złych wieści dla fanów boksu w Polsce. Do Wrocławia nie przyjedzie także inny nasz czempion Tomasz Adamek. Dlaczego? Tego też nie wiadomo. Pewnie jak zawsze poszło o pieniądze.
"Zostaje tylko jedno pocieszenie. Obaj będą walczyli, ale dopiero w grudniu i niestety, nie w Polsce. Andrzeja kibice zobaczą na początku miesiąca, a Tomka tuż przed świętami Bożego Narodzenia" - powiedział "Przeglądowi Sportowemu" Ziggy Rozalski, menedżer zawodników
Pytany o szczegóły, nie był już tak rozmowny. "Cały czas negocjujemy. Dlatego nie mogę zdradzić wszystkiego. Musimy poczekać" - dodał agent pięściarzy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane