Tak słabego wyniku nikt się nie spodziewał. W towarzyskim meczu Amerykanie pokonali piłkarską reprezentację Polski 3:0. Taki rezultat na pewno nie wróży nam niczego dobrego przed zbliżającymi się mistrzostwami Europy, ale Leo Beenhakker przestrzega przed wyciąganiem pochopnych wniosków.
Selekcjoner reprezentacji Polski przed meczem zapowiadał, że piłkarze potraktują dzisiejszy mecz jak próbę generalną przed Euro. Po spotkaniu i żenująco słabej grze Polaków był jednak wyjątkowo spokojny. "No cóż dwa rzuty wolne, jeden rzut rożny i straciliśmy trzy gole. Nie lubię przegrywać, ale tak się stało. Cóż mogę powiedzieć..." - mówił chwilę po końcowym gwizdku.
Beenhakker podkreślił, że porażka z USA nie wpłynie na przygotowania do Euro. "To tylko mecz przygotowawczy. Ten sprawdzian nie wypadł najlepiej, ale do rozpoczęcia mistrzostw mamy jeszcze trochę czasu. Wszystko jest do naprawienia" - zapewnił Holender.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|