Dziennik Gazeta Prawana logo

Tomaszewski oskarża Beenhakkera!

27 marca 2008, 11:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tomaszewski oskarża Beenhakkera!
Inne
Kto jest winien beznadziejnej gry piłkarzy w meczu z USA? Przede wszystkim Leo Beenhakker - bez wahania odpowiada bramkarz, który zatrzymał Anglię, czyli Jan Tomaszewski. Popularny "Tomek" jest przekonany, że selekcjoner namieszał zawodnikom w głowach. "Wmówił im, że są najlepsi i jadą na Euro po złoto, a przecież my musimy walczyć o wyjście z grupy!" - mówi dla dziennika.pl i wylicza, kto nie powinien jechać na mistrzostwa, a kogo należałoby jeszcze sprawdzić.

Piłkarze grają beznadziejnie, ale Tomaszewski nie przeceniałby meczu z USA. "To tylko bitwa przed wojną. Trzeba jednak wyciągnąć wnioski" - mówi.

Pierwszy i najważniejszy wniosek to taki, że z Euro definitywnie pożegnać się powinien Łukasz Piszczek. "On nie powinien być brany pod uwagę ani jako pomocnik, ani napastnik. Inna sprawa, że nie wolno próbować napastników w pomocy! Oni są przyzwyczajeni do odpowiedniego ustawienia w klubach i taki Piszczek chyba ani razu nie podał" - mówi Tomaszewski.

Kto jeszcze? "Cała obrona zagrała tragicznie i nie będę tu specjalnie <wyróżniał> Bronowickiego czy Wasilewskiego. Wszyscy grali jak krasnoludki!" - zżyma się "Tomek". Tomaszewski krzywi się też na to, co pokazali Brożek i Matusiak, ale ich akurat usprawiedliwia. "Jak mieli strzelać, skoro nie dostawali podań?" - rozkłada ręce.

Tomaszewski wskazuje za to, kogo by na Euro zabrał. "Adrian Sikora, Artur Wichniarek i Ireneusz Jeleń - oni potrafią grać w piłkę i aż mnie dziwi, że nie dostali szansy" - wylicza. Z obrońców zabrałby natomiast Jakuba Rzeźniczaka z Legii. "To już teraz najlepszy ligowy obrońca, a co dopiero w przyszłości" - zapewnia.

"Jakim cudem mali Amerykanie strzelają dwa gole z główki?" - zastanawia się były bramkarz. "Tą kadrą trzeba natychmiast wstrząsnąć. Wskazać im braki, niedoróbki, a nie zapewniać ich, że są najlepsi, wspaniali i jadą po złoto. Ludzie, ja się pytam, jakie złoto?! Jedziemy walczyć o wyjście z grupy, nie żadne złoto. Beenhakker namieszał naszym piłkarzom w głowach" - daje cenne rady.

Tomaszewski oszczędza jedynie Artura Boruca, choć przyznaje, że przy dwóch z trzech bramek nasz golkiper mógł się zachować lepiej. "Powiedzmy sobie szczerze, akurat trzech bramkarzy w naszej kadrze to są pewniacy, a Boruc jest wśród nich zdecydowanym numerem jeden i nie zmieni tego nawet wczorajszy kiepski występ" - kończy "Tomek".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj