Dziennik Gazeta Prawana logo

Za spotkanie z Otylią trzeba zapłacić

30 września 2008, 21:27
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Jeśli ktoś chce się spotkać z Otylią Jędrzejczak, musi zapłacić. Dziesięć tysięcy złotych - tyle zażądał ojciec polskiej pływaczki za jej wizytę u wojewody śląskiego. Wojewoda nie zapłacił, a Otylii w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim nie było. Byli za to inni sportowcy z regionu, którzy wzięli udział w olimpiadzie.

Sportowców ze Śląska, którzy walczyli dla Polski w Pekinie, zaprosił wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk. Chciał im podziękować za sukcesy na igrzyskach.

Uroczystość odbyła się w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim. Większość sportowców pojawiła się u wojewody. Otylii Jędrzejczak jednak nie było.

Poszło o pieniądze - informuje "Rzeczpospolita". Piotr Jędrzejczak, ojciec pływaczki, miał zażądać za przyjazd córki 10 tys. zł. "Chodziło o koszty podróży. Kwoty jednak nie podałem" - odpowiada ojciec "Oti", ale pracownicy urzędu wiedzą swoje.

>>>Otylia nie kończy kariery

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj