Andrzej Gołota bardzo chce wrócić na ring, dlatego zdecydował się na operację lewej ręki. Polski bokser niemal nie mógł nią ruszać po walce z Rayem Austinem. Nic dziwnego - okazuje się, że w mięśniach miał odłamki kości. "Trzeba je było jakoś wyciągnąć" - opowiada "Andrew", który za trzy miesiące ma być zdrów jak ryba.
Zoperowania rękę Gołoty podjęła się jedna z klinik w Chicago. Według prognoz lekarzy polski pięściarz za trzy miesiące wróci do treningów w ringu.
Podczas zabiegu Gołocie usunięto kawałki kości z mięśni. Teraz nic go już nie boli i myśli tylko o powrocie na ring oraz walce z Tomaszem Adamkiem. "Słyszałem, że on jednak najpierw będzie boksować się z Hopkinsem. Nie ma sprawy. Mogę poczekać. Jak będzie dobra kasa, wejdę do ringu" - podsumowuje "Andrew".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|