Nie dość, że przegrała z Venus Williams, to jeszcze ktoś ją okradł w szatni. Agnieszka Radwańska ma najwyraźniej pecha na kortach Wimbledonu. W czasie, gdy męczyła się na korcie z Amerykanką, ktoś ukradł jej ubrania, skarpetki... a nawet śmieci.
"Nie straciłam na szczęście nic cennego - złamaną rakietę, trochę ciuchów, skarpetki i i naszywki reklamowe na koszulki. I jeszcze śmieci, nawet one, nawet one..." - denerwuje się tenisistka.
"Nie wiem, kto był złodziejem. Szafki nie są zamykane na klucz, ale wstęp do pomieszczenia mają tylko dziewczyny rozstawione z numerami od 1 do 16 i byłe mistrzynie. Nie pomogła ochrona. To już drugi raz - podczas US Open okradziono mnie z iPoda" - powiedziała "Isia".
Agnieszka Radwańska przegrała 1:6, 2:6 z Venus Williams w ćwierćfinale Wimbledonu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|