Najbardziej chytry człowiek w zawodowym boksie został oszukany przez Polaka. Słynny promotor Don King ściga Bogusława Bagsika, który nie chce mu oddać 700 tysięcy dolarów zainwestowanych w walkę. "Bagsik, oddaj pieniądze" - apeluje King.
"Nie wysłał mi żadnego czeku ani nie dokonał przelewu bankowego. Ale mam nadzieję, że mi zapłaci. Cały czas zapewnia, że trwa to tak długo, bo ma problemy z papierkową robotą" - powiedział promotor na łamach "Super Expressu".
Może na tym stracił Tomasz Adamek. Sprawa jest taka, że w zawodowym boksie rządzi Don King. Jeżeli Bagsik nie odda mu pieniędzy, to polski bokser może zapomnieć o walce o tytuł mistrza świata.
Na szczęście nie grozi to Andrzejowi Gołocie. King uwielbia "Andrew" i już załatwia mu walkę w legendarnej hali Madison Square Garden w Nowym Jorku. W ramach przypomnienia zobacz, jak Gołota walczył z Jeremym Batesem na gali w Spodku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|