Dziennik Gazeta Prawana logo

Ostateczny upadek Gołoty

8 listopada 2008, 09:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Kończ waść, wstydu oszczędź" - tak komentują wczorajszą walkę Andrzeja Gołoty polskie gazety. Dramat, koniec, upadek - to słowa, które możemy w nich przeczytać. Andrzej Gołota przegrał w Chinach z Rayem Austinem, już po pierwszym ciosie rywala lądując na deskach. Polak jeszcze wstał, jeszcze chciał walczyć, ale po chwili doznał kontuzji i zszedł z ringu. Taki jest smutny koniec Andrzeja Gołoty.

Oto co o wczorajszej walce można przeczytać w prasie:


To prawdopodobnie koniec sportowej kariery Andrzeja Gołoty. Polski pięściarz przegrał przez nokaut techniczny z Amerykaninem Rayem Austinem. Walka skończyła się po pierwszej rundzie. Polak płakał z bólu! Ale nie po ciosach rywala, lecz z powodu kontuzji lewej ręki. W szpitalu okazało się, że nasz pięściarz naderwał mięśnie ramienia i przedramienia. Lekarze włożyli mu rękę do gipsu.


Pojedynek Andrzeja Gołoty z Rayem Austinem trwał tylko jedną rundę, a tak naprawdę zaledwie kilkadziesiąt sekund.


Andrzej Gołota znów przegrał w kompromitującym stylu, tym razem walkę w chińskim Chengdu z Amerykaninem Rayem Austinem. Pojedynek w wadze ciężkiej trwał zaledwie jedną rundę, po trzech sekundach Gołota leżał już na deskach. To chyba musi być koniec kariery polskiego pięściarza.


To najprawdopodobniej koniec jednego z największych pięściarzy ostatnich dwóch dekad w wadze ciężkiej. W straszącej pustkami hali w Chengdu Andrzej Gołota leżał na deskach już po pierwszym lewym sierpowym Raya Austina. Zegar wskazywał drugą sekundę starcia i początek dramatu. Nie wytrzymała lewa ręka. Walczył jedną ręką. Napędzała go już tylko ambicja.


W Chengdu wróciły dawne koszmary. Najpierw był potężny lewy sierpowy Raya Austina, a po pierwszej rundzie poddanie Gołoty z powodu kontuzji ręki.

br> To była powtórka z najgorszych koszmarów. Andrzej Gołota przewrócił się juz po pierwszym ciosie Raya Austina! A potem było jeszcze gorzej..

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj