Dziennik Gazeta Prawana logo

Hamilton się żali: Wcale nie jestem podły

14 października 2008, 14:09
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lewis Hamilton przeżywa ostatnio ciężkie chwile. Rywale z Formuły 1 wcale go nie oszczędzają i otwarcie życzą mu porażki w wyścigu po mistrzostwo świata. Wszystko przez to, że - jak twierdzą - Hamilton jest zarozumiały i arogancki. "To nieprawda" - odpowiada ze smutkiem kierowca McLarena.

>>>Alonso chce, żeby wygrał Massa, a nie Hamilton

Hamilton zastrzega też, że wcale nie uważa siebie za najlepszego z najlepszych. "A że jestem pewny siebie, to normalne. W takim sporcie jak wyścigi to jedna z podstawowych cech charakteru. Dzięki pewności siebie można osiągać sukcesy" - przypomina.

Arogancja i zarozumiałość, czy wiara w siebie? "Ja po prostu wierzę, że wygram. Mówię sobie: muszę pokonać resztę. Ale nie znaczy to, że myślę: Jestem od nich lepszy" - podkreśla Brytyjczyk.

"Wiele razy źle zrozumiano moje wypowiedzi. Wiele razy wyrywano z kontekstu fragmenty, które przedstawiały mnie w niekorzystnym świetle. A ja jestem taki sam, jak kiedyś - wcale się nie zmieniłem. Oczywiście mogę popełnić błąd, jak każdy człowiek" - żali się Hamilton, którego cytuje onet.pl.

>>>Hamilton: Mam gdzieś, co inni o mnie myślą

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj