Kilka dni temu Fernando Alonso oświadczył, że zrobi wszystko, by mistrzem świata został Felipe Massa. A raczej, żeby nie został nim Lewis Hamilton. Hiszpan przyznał też, że najlepsze relacje ma z Robertem Kubicą. "Chciałbym, żeby to on został mistrzem. Ale wiem, że będzie mu bardzo trudno ze względu na słabszy bolid i 12-punktową stratę" - powiedział kierowca Renault.
"Kiedy po wyścigu patrzę na tablicę wyników, wiadomo, że wolałbym, by ten czy inny zawodnik wygrał, lub by zwycięstwo odniósł ten, a nie inny zespół. Ktokolwiek zdobędzie mistrzostwo świata będzie wiadomo, że wykonał lepszą robotę niż pozostali dwaj. Wygrał dwa ostatnie wyścigi czy też pojechał w nich lepiej niż oni" - tłumaczył Alonso na łamach "Daily Mail".
>>>Alonso: Kubica mistrzem? Mam nadzieję, że niedługo
Hiszpan pytany, czy chciałby, by Hamilton został mistrzem świata, nie mówi co prawda wprost, że nie, ale jego wypowiedzi na temat Massy i Kubicy wyraźnie sugerują, co myśli. Od dawna przecież wiadomo, że relacje byłych kolegów z McLarena do najelpszych nie należą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|