Robert Kubica pechowo przegrał podium w ostatnim wyścigu sezonu - Grand Prix Brazylii. Polski kierowca nie daje po sobie poznać, że jest mu przykro. "Zespół osiągnął przecież cele" - tłumaczy. W swojej sprawie ma do powiedzenia tylko jedno. "Dostaliśmy nauczkę i musimy wyciągnąć z niej wnioski" - mówi.
Kubica przyznaje, że miał dużo większe ambicje niż czwarte miejsce na koniec rozgrywek. "Po siedmiu wyścigach byłem liderem rankingu mistrzostw świata" - przypomina.
Potem jednak BMW Sauber miał gorszy okres. Strata punktowa rosła. "Nie byliśmy wystarczająco szybcy, aby zdobyć tytuł" - przyznaje nasz rodak. Kubica podkreślił po raz kolejny, że można być dobrym kierowcą, ale nie wytrzymywać konkurencji ze względu na słabszy samochód. "Takich kierowców jest wielu" - tłumaczy.
"Wierzę w ten zespół, w to, że wiedzą, co robią. Inaczej, by mnie tu nie było" - zakończył Kubica.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane