Dziennik Gazeta Prawana logo

"Jestem Kubika, Robert Kubika"

21 stycznia 2009, 14:52
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Normalny człowiek, gdy przekręca się jego nazwisko, czuje się urażony. Nie dotyczy to jednak Roberta Kubicy. Polak ma do sobie sporo dystansu i fakt, że w świece Formuły 1 niewielu wymawia jego nazwisko poprawnie, zawsze obraca w żart.

Jak donosi gazeta.pl, polski kierowca w jednym z wywiadów udzielonych po prezentacji nowego bolidu BMW w hiszpańskiej Walencji odniósł się do sprawy wymawiania jego nazwiska przez ludzi spoza naszego kraju. Zwykli oni o Polaku mówić nie Kubica, ale - po angielsku - "Kubika".

"Nawet tutaj podczas wywiadów sam się pomyliłem i tak przedstawiłem" - śmiał sie Polak. "Jak przedstawiam się komuś po raz pierwszy, albo dzwonię do kogoś, kto mnie nie zna, to mówię właśnie Kubika".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj