Dziennik Gazeta Prawana logo

Kubica: Już nie mogę się doczekać

26 marca 2009, 22:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Z wagą rzeczywiście jest trochę gorzej, dlatego w Australii pojadę bez KERS. Szkoda, bo jeśli chodzi o ściganie i wykręcania najlepszych czasów okrążeń, daje on przewagę" - mówi Robert Kubica. Polski kierowca BMW świetnie czuje się w Australii, ale narzeka na swoją wagę.

Robert Kubica: Najważniejsze, że jestem w dobrej formie fizycznej i psychicznej. Z wagą rzeczywiście jest trochę gorzej, dlatego w Australii pojadę bez KERS. Szkoda, bo jeśli chodzi o ściganie i wykręcania najlepszych czasów okrążeń, daje on przewagę. Cóż, wszystkie teamy będą miały problem z odpowiednim wyważeniem bolidów. Jedni większe, drudzy mniejsze. Moje parametry na pewno nie napawają optymizmem, ale może się to zmieni w ciągu sezonu.

Czy ja wiem? Moim zdaniem nowe reguły nie wywołają rewolucji. Przygotowania do sezonu i sama jazda w wyścigach będą wyglądały tak samo jak w tym. Każdy z nas ściga się po to, żeby wygrywać. Jeśli komuś się wszytko wychodzi idealnie jest pierwszy, jeśli nie - kończy w środku lub na końcu stawki. Proste. Nie uważam więc, że nagle kierowcy zaczną dawać z siebie dwa razy więcej, tylko po to, żeby wygrać albo nie daj Boże żeby najeżdżając na rywala, wyeliminować go z gry.

>>>Artur Kubica: Mój syn będzie mistrzem

Jest ciut za daleko, ale chyba każdy z kierowców dobrze się tu dobrze czuje. W końcu po długiej przerwie wracamy do ścigania. Jazda na testach jest całkiem przyjemna, ale to wyścigi są tym, co sprawia nam największą frajdę. Już nie mogę się doczekać.

Wiadomo, wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.

To było bardzo dawno. Teraz ten tor nie nadaje się do jazdy bolidem Formuły 1. Co więcej, nie nadaje się do jazdy żadnym bolidem. Co do wysokości to była ona odczuwalna, głównie jeśli chodzi o moc silników. Nie działały one na najwyższych obrotach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj