To nie był dobry dzień dla naszego kierowcy. Robert Kubica podczas piątkowych treningów przed niedzielnym wyścigiem o Grand Prix Australii uzyskał 13. i 15. czas. Dlaczego Polak wypadł tak słabo? "Miałem problemy z przyczepnością. Mój bolid ślizgał się po torze" - tłumaczy Kubica.
Technicy BMW-Sauber mieli podczas piątkowych treningów wyraźne , co odbiło się na słabych czasach uzyskiwanych przez Kubicę i Niemca Nicka Heidfelda.
>>>Słaby początek Kubicy. Zawiódł bolid
"Sprawdzaliśmy ustawienia, testowaliśmy trochę opony. To typowy piątek, choć było dość ciężko. Trudno było dogrzać twardsze opony i ogólnie mieliśmy problemy z przyczepnością. Jeździło się zupełnie inaczej niż podczas ostatnich testów.
Mimo kiepskich czasów uzyskanych podczas sesji treningowej Kubica zachowuje spokój. "Prawdziwe ściganie zaczyna się dopiero w sobotnich kwalifikacjach. Nie jest najgorzej, choć też nie jest idealnie" - podsumowuje Robert.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|