Dziennik Gazeta Prawana logo

Powtórzyć drugie miejsce

1 kwietnia 2009, 18:49
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jeszcze nie ucichły emocje związane z pierwszym Grand Prix tego sezonu, a już zaczynają się gorączkowe przygotowania do kolejnej eliminacji. Robert Kubica chce sobie powetować niepowodzenia z Australii i stanąć na podium w Malezji.

Kubica musiał szybko zapomnieć o pechowym wyścigu na antypodach. Zresztą nie miał zbyt wiele czasu na rozpamiętywanie wypadku i straconych punktów. Już w poniedziałek rano był w samolocie do Malezji. Jak zawsze ciężkie do zniesienia temperatura i wilgotność powietrza w Kuala Lumpur wymagają przyzwyczajenia organizmu. Poza tym liczne akcje promocyjne ekipy BMW Sauber w Kuala Lumpur również wymagają uwagi i czasu.

- wyjaśnia Kubica. "To czas dla naszego głównego sponsora, tak że zawsze mamy trochę obowiązków PR-owych".

>>>Sebastian Vettel: Jestem idiotą

Ci, którzy w Malezji mają trochę więcej czasu, analizują. Choćby wypadek Vettela i Kubicy. Na słowa szefa BMW Sauber Mario Theissena, że ten incydent przekreślił szanse Polaka na zwycięstwo w Melbourne, triumfator wyścigu na Albert Park Jenson Button z tradycyjnym uśmiechem na ustach powiedział: - odpowiedział Button.

Oliwy do ognia dolał też sam Vettel, który przyznał:

Nawet jeśli tak było, w Malezji wszystko będzie jasne. Sepang to niezwykle wymagający tor dla kierowców i bolidów. Jego konfiguracja znacznie odbiega od półulicznej pętli w Melbourne. "Albert Park jest wyjątkową trasą" - tłumaczył kierowca renault Fernando Alonso. "Dlatego nie można wyciągać jednoznacznych wniosków, jeśli chodzi o osiągi bolidów. ".

Gdy mowa o parametrach samochodów, jak bumerang powraca sprawa nieszczęsnych dyfuzorów. "Zobaczymy, co zadecyduje FIA (Międzynarodowa Federacja Samochodowa) 14 kwietnia" - powiedział Alonso. "Jeśli dyfuzory okażą się legalne, reszta zespołów spróbuje skopiować to rozwiązanie. To będzie trudne. Słowem, mistrzostwa mogą być rozstrzygnięte już w kwietniu, bo na razie Brawn GP są w innej lidze".

>>>BMW musi zbudować Kubicy nowy bolid

Mocne słowa Alonso mogą być też oznaką niezadowolenia i kłopotów we własnej ekipie. Z pewnością Renault, Ferrari i McLaren nie mogą być szczęśliwi z aut, które mają. Powód kłopotów tych silnych zazwyczaj ekip wydaje się oczywisty. "Płacimy za walkę do końca w sezonie 2008" - wyjaśniał prezydent Ferrari Luca di Montezemolo. " Stąd ich przewaga".

Pomysł na wcześniejsze prace nad nowymi bolidami na ten rewolucyjny sezon miała też m.in ekipa BMW Sauber. Nie zawsze było to w smak kibicom, choćby Kubicy, który przez to stracił trzecie miejsce w klasyfikacji kierowców. W tym roku może uda się powalczyć o coś więcej. Potrafi bowiem zredukować niedociągnięcia techniczne bolidu.

>>>Życie Kubicy w Malezji będzie zagrożone

Chudszy o siedem kilogramów i przeziębiony Polak pojechał wówczas bezbłędnie, ustępując tylko Ferrari Kimiego Raikkonena. W tym roku znów czeka go ciężka przeprawa. Jest jeszcze chudszy, na dodatek ciągle niewiadomą jest dla niego użycie KERS. Jednak na Sepang wyzwaniem będzie przede wszystkim aura. Gdy nie pada, warunki do jazdy są takie, jak opisał to kiedyś Raikkonen.

Jeśli spadnie deszcz, wyścig może okazać się loterią. Kubica wspominał na początku sezonu, że opony na trudne warunki pozostały niezmienione. Takie gumy w połączeniu ze znacznie uboższym aerodynamicznie bolidem mogą sprawić, że wyścig będzie prawdziwą loterią.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj