Dziennik Gazeta Prawana logo

Formuła 1: Williams nie śpieszymy się z wyborem kierowcy. To wcale nie musi być Kubica

30 listopada 2017, 09:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Robert Kubica
Robert Kubica/PAP/EPA
Dyrektor techniczny Williamsa Paddy Lowe chwalił Roberta Kubicę za pracę wykonaną podczas testów na torze Formuły 1 w Abu Zabi, ale zastrzegł, że wybór drugiego kierowcy do zespołu nie musi ograniczać się do obecnych tam osób. "Nie śpieszymy się z tym" - podkreślił.

We wtorek Kubica pokonał aż sto okrążeń, a dzień później 28. Najlepszy wynik podczas środowych testów osiągnął w końcówce - 1.39,485, co było siódmym czasem popołudniowej sesji. Był szybszy od także jeżdżącego najnowszym autem Williamsa Siergieja Sirotkina - 1.39,947. Rosjanin również ubiega się o miejsce w brytyjskim teamie.

- powiedział dziennikarzom Lowe, cytowany przez portal Autosport.

Jak zapewnił, intensywne testy w Abu Zabi nie spowodowały u Polaka kłopotów pod względem wytrzymałości fizycznej.

- podsumował.

Wielu polskich kibiców miało nadzieję, że dobra postawa w Abu Zabi sprawi, że Kubica już niedługo zostanie wskazany jako drugi - obok Kanadyjczyka Lance'a Strolla - kierowca Williamsa na przyszły sezon. Dyrektor techniczny zespołu tonował jednak nastroje i zastrzegł, że wybór nie musi dotyczyć tylko Polaka i Sirotkina.

- zaznaczył Lowe.

Dwudniowe testy na torze Yas Marina były kluczowym sprawdzianem Kubicy, który chce wrócić do F1. W barwach Williamsa w 2018 roku będzie się ścigać Stroll. Drugie miejsce nie jest jeszcze obsadzone. Zwolnił je Brazylijczyk Felipe Massa, który zakończył karierę.

Polak, który 7 grudnia skończy 33 lata, startował w F1 w zespołach BMW Sauber oraz Renault w latach 2006-10. Na początku 2011 roku miał wypadek we Włoszech podczas rajdu Ronde di Andora. Doznał poważnych złamań nogi i ręki, w której dotychczas nie odzyskał stuprocentowej sprawności. Latem Polak przeszedł testy w Renault, ale francuski zespół nie zdecydował się na jego zatrudnienie. Później na Silverstone jeździł bolidem Williamsa, ale nie tegorocznym.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj