Celtowie zagrali słabe spotkanie. Już w pierwszej kwarcie zdobyli tylko 11 pkt i przegrywali różnicą 10 punktów. Później jednak zdołali odrobić straty i do przerwy był remis 46:46.

Reklama

W drugiej połowie zespół z Miami zaatakował, goście nie wytrzymali tempa. Koszykarze Heat szybko wypracowali znaczną przewagę i utrzymali ją do końca.

James oprócz 32 punktów i 13 zbiórek miał trzy asysty. W pierwszej kwarcie miał o dwa punkty więcej niż cały zespół z Bostonu (13-11). Dwyane Wade zdobył 22 punkty, w tym aż 10 w ostatniej kwarcie. Trafił osiem z trzynastu rzutów, miał też siedem asyst.

James po raz kolejny zdecydowanie wygrał rywalizację z liderem Celtów Paulem Piercem, który momentami był bezradny i nie był w stanie powstrzymać ataków rywala.

Dla zespołu z Bostonu najwięcej punktów zdobył Kevin Garnett - 23, miał też 10 zbiórek. Rajon Rondo zapisał na koncie 16 pkt, dziewięć zbiórek i siedem asyst, Pierce miał 12 pkt.

Rywalizacja w finałach konferencji toczy się do czterech zwycięstw. Heat prowadzą w serii 1-0. Drugi mecz zostanie rozegrany w Miami w nocy z środy na czwartek polskiego czasu