Wyniki w fazie zasadniczej

W fazie zasadniczej obie drużyny zanotowały taki sam bilans czterech zwycięstw i dwóch porażek – zawodniczki VBW Arki okazały się najlepsze w grupie L, natomiast ekipa ze stolicy Grecji zajęła trzecie miejsce w gr. E.

Pierwsze spotkanie rozpocznie się w Atenach w czwartek o godz. 16, rewanż zaplanowano w Gdyni na środę o godz. 18.

Reklama

W poprzednim sezonie mieliśmy pecha, bo w tej fazie trafiliśmy na ASVEL Feminin Lyon. Francuska drużyna w nie najlepszym stylu rozpoczęła rozgrywki, ale znacząco się wzmocniła, bez problemu wyeliminowała nas w 1/16 finału, a później zwyciężyła w całych rozgrywkach. Panathinaikosu z pewnością nie widzę wśród pretendentów do końcowego triumfu” - stwierdził prezes VBW Arki.

Reklama

Ocena drużyny Panathinaikosu

Witkowski przekonuje, że z racji rozstawienia oraz korzystnego układu meczów to gdynianki są faworytem tej rywalizacji.

Panathinaikos jest wielkim klubem, ale kobiece drużyny są tylko dodatkiem do wiodących męskich sekcji. Nie wolno nam jednak zlekceważyć tego zespołu, tym bardziej, że grecka koszykówka na pewno nie stoi w Europie niżej niż polska. Oczywiście chcemy mieć mecz w Atenach pod kontrolą i odnieść zwycięstwo, natomiast wariant pesymistyczny zakłada porażkę jak najmniejszą różnicą, aby w rewanżu bez problemu odrobić straty” – przyznał Witkowski.

Liderkami Panathinaikosu są Amerykanki Jillian Alleyne i Jazmine Jones. Pierwsza zdobywa średnio 19 punktów i ma 9,5 zbiórki na spotkanie, a Jones, odpowiednio - 20,3 oraz 7,7, a ponadto 4,7 asysty. Na rozegraniu z powodzeniem radzi sobie reprezentantka Grecji Pinelopi Pavlopoulou, która w poprzednim roku występowała w gdyńskim zespole.

„Wiemy, że Pinelopi nie wolno pozwolić na swobodne rozgrywanie piłki. Trzeba ją agresywnie kryć, bo nie lubi mocnego nacisku, jak chociażby nasza Barbora Wrzesiński, która w tych warunkach czuje się jak ryba w wodzie. Generalnie uważam, że dysponujemy większym potencjałem niż nasze najbliższe rywalki” – ocenił.

Co w razie zwycięstwa?

Zwycięzca zmierzy się w styczniu z triumfatorem pary BCF Elfic Fribourg – Umana Reyer Wenecja.

„Z drużyną z Fryburga rywalizowaliśmy w grupie, natomiast faworytem dwumeczu jest wyżej notowany włoski zespół. Występuje w nim nasza była koszykarka Anna Makurat. Nie rozdaje co prawda głównych kart, ale odgrywa znaczącą rolę. Jeśli znajdziemy się w 1/8 finału razem z drużyną z Wenecji, to pierwsze spotkanie odbędzie się w Gdyni” – podsumował.