Podkreślają, że trener zespołu z Bergamo Gian Piero Gasperin wyśle na boisko głównie piłkarzy rezerwowych i młodych.
Gasperini zrobi przegląd "wojsk"
Media we Włoszech odnotowują, że dla mistrza Polski stawką w tym meczu jest zajęcie trzeciego miejsca w grupie Ligi Europy oraz to, czy trafią do Ligi Konferencji.
Lokalny portal Bergamo News zaznacza, że dla włoskiego klubu spotkanie z drużyną z Częstochowy to okazja do tego, by wystawić piłkarzy, którzy grają zazwyczaj mniej. Wyjaśnia, że trener Atalanty może dokonać tak dużych zmian, bo ten mecz z Rakowem będzie znaczył tyle, co towarzyski. W innej sytuacji są polscy rywale - dodaje.
Oczekuje się zatem, zdaniem komentatorów, dużej determinacji ze strony piłkarzy polskiego klubu.
Spotkanie w Sosnowcu to będzie więc „prawdziwy mecz, a nie letni spacerek”, zaś dla trenera Gasperiniego - najlepsza okazja do poszerzenia składu, co nie zaszkodzi drużynie z Lombardii.
Atalanta oszczędza się na mecz z Salernitaną
Na boisko wyjdzie drużyna, która będzie znacznie różniła się od zwyczajowego składu; zagra wielu młodych i rezerwowych piłkarzy - dodaje portal z Bergamo. W tym kontekście wymienia na przykład Michela Adopo, który w meczach Serie A zagrał zaledwie pięć razy, a na murawie spędził raptem pół godziny.
Lokalny dziennik „L’Eco di Bergamo” podkreśla, że czołowi obrońcy włoskiego klubu nie zagrają w meczu w Sosnowcu; są wśród nich kontuzjowani, a także ci, których trener nie chce wystawiać na spotkanie bez decydującego znaczenia.
Gasperini woli nie ryzykować, bo zawodnicy z podstawowego składu muszą być w formie na poniedziałkowy mecz z Salernitaną w Serie A - tłumaczy gazeta.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.