Dziennik Gazeta Prawana logo

Zobacz gole z meczu San Marino - Polska

10 września 2008, 10:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mówi się, że piłkarze z San Marino to kelnerzy, ale mimo tego pokonanie ich nie było lekkie, łatwe i przyjemne. W 1993 roku Jan Furtok musiał strzelić gola ręką, żeby Polska wygrała w Łodzi z amatorami z małego państwa. Tym razem udało nam się zdobyć aż dwie bramki. Zobacz je w dzienniku.pl

(0:1)

,

Sędziował Christoforos Zografos (Grecja). Widzów: 2 374.
Żółte kartki: Maicol Beretti, Davide Simoncini, Michele Marani, Mauro Marani (San Marino).

Łukasz Fabiański - Grzegorz Wojtkowiak, Michał Żewłakow, Mariusz Jop, Marcin Kowalczyk (28-Jacek Krzynówek) -Jakub Błaszczykowski, Mariusz Lewandowski, Roger Guerreiro - Łukasz Piszczek (88-Rafał Murawski) - Euzebiusz Smolarek, Marek Saganowski (59-Robert Lewandowski).

Aldo Simoncini (73-Federico Valentini) - Carlo Valentini, Michele Marani, Davide Simoncini, Fabio Bollini (46-Damiano Vanucci) - Nicola Albani, Fabio Viatioli, Maicol Beretti (80-Mauro Marani), Matteo Bugli - Andy Selva, Manuel Marani.

>>>Zobacz, jak wygraliśmy po bramce strzelonej ręką

Kibice nie chcieli być już więcej świadkami takich żenujących spotkań, jak w 1993 roku na stadionie łódzkiego Widzewa. Jan Furtok strzelił wtedy gola ręką.

Bilans naszych meczów z San Marino przd dzisiejszym spotkaniem był niezły - cztery spotkania, cztery zwycięstwa, jedenaście strzelonych goli, zero straconych.

>>>Z San Marino zagra zupełnie nowa drużyna

Dziś wygraliśmy, ale nie było to proste zwycięstwo. Nasza gra nie odbiegała dużo od poziomy gry San Marino - najgorszej drużyny świata według rankingu FIFA. Na pewno powodów do dumy po tym spotkaniu nie ma.

Już w czwartej minucie nasi piłkarze byli blisko blamażu. Grzegorz Wojtkowiak sfaulował w polu karnym Andy'ego Selvę i sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy. Ci na szczęście go nie wykorzystali dzięki dobrej obronie Fabiańskiego. Bramki dla biało-czerwonych zdobyli Ebi Smolarek i Robert Lewandowski.

Pytania o stan naszej kadry na pewno nadal pozostały bez odpowiedzi. A przynajmniej bez satysfakcjonujących odpowiedzi. Bo z taką grą raczej nie poradzimy sobie z Czechami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj