Chociaż to Czesi są faworytem sobotniego meczu w Chorzowie, wcale nie uważają Polaków za łatwych rywali. Wprost przeciwnie - mówią, że jesteśmy niedoceniani. "To mnie naprawdę dziwi. Ja czuję przed Polską wielki respekt" - mówi trener Czechów Petr Rada. Kogo boi się najbardziej? Lewandowskiego, Smolarka i Krzynówka.
>>>Jedna z polskich gwiazd zasiądzie na ławce
"Tak, ich obawiam się najbardziej. To doświadczeni zawodnicy, którzy jednym błyskotliwym podaniem mogą położyć rywala na łopatki" - podkreśla Rada w "Przeglądzie Sportowym".
Polska jest niedoceniana przez silniejsze reprezentacje, a Rada przez... swoich rodaków, którzy uważają, że nie osiągnął on jako trener nic nadzwyczajnego. "To prawda, że nie osiągnąłem niczego spektakularnego, ale nie można też powiedzieć, że jestem nieudacznikeim. Awansowałem z Jabloncem do Pucharu UEFA" - odpowiada szkoleniowiec Czechów.
>>>Zmiany w kadrze Beenhakkera
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|