Dziennik Gazeta Prawana logo

Roger dziękuje Ebiemu za pomoc

15 października 2008, 09:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Na co dzień cichy, spokojny i niewiele mówiący Euzebiusz Smolarek tak naprawdę jest bardzo życzliwym człowiekiem. Przekonał się o tym Roger Guerreiro. Kiedy Brazylijczyk z polskim paszportem trafił do reprezentacji prowadzonej przez Leo Beenhakkera, to właśnie Ebi pomógł mu się w niej odnaleźć. "Tak, Ebiemu zawdzięczam w tej sprawie najwięcej" - mówi piłkarz Legii.

>>>Olympiakos poluje na Rogera

Roger jest wdzięczny za przyjęcie wszystkim kolegom. "Żeby nie było żadnych nieporozumień - wszyscy zachowywali się wobec mnie świetnie i bez żadnego uprzedzenia" - zastrzega. To jednak Smolarkowi zawdzięcza najwięcej i zawsze będzie mu to pamiętał. "Pomógł mi szczególnie w przyzwyczajeniu się do warunków panujących w kadrze i do nowych kolegów" - opowiada legionista.

Guerreiro umie już prawie cały polski hymn, ale coraz bardziej denerwują go pytania o to, jak radzi sobie z nauką słów i melodii. "Jestem pewien, że z dziesięciu Polaków zapytanych na ulicy o hymn, może połowa potrafiłaby go zaśpiewać w całości, więc nie rozumiem dlaczego tak bardzo wszystkim zależy, żebym ja znał całość" - mówi z uśmiechem w "Przeglądzie Sportowym".

>>>Roger jest zakochany

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj