Dziennik Gazeta Prawana logo

Piłkarze Arki rzucili się na sędziego

24 listopada 2008, 09:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mecz Odry Wodzisław z Arką Gdynia zakończył się bezbramkowym remisem, ale na boisku i tak było gorąco. Piłkarze z nadmorskiego klubu wściekli się na sędziego Artura Radziszewskiego za to, że ten odważył się podyktować przeciw nim rzut karny. Gdynianie rzucili się na arbitra i niewiele brakowało, by go pobili!

>>>Jak grać w taki śnieg?

Kiedy Radziszewski wskazał na "wapno", arkowcy rozjuszeni ruszyli grupą w jego kierunku. Wokół sędziego zrobił się tłok i niewiele brakowało, by jeden z piłkarzy gości ręcznie wytłumaczył arbitrowi swoje racje. Ostro na sędziego naciskał Zbigniew Zakrzewski, a za nim reszta kolegów.

"Chciałbym zobaczyć w telewizji raz jeszcze całe zdarzenie. Uważam, że karnego nie powinno być. Najpierw trafiłem w piłkę, a potem w nogi piłkarza Odry. Nie mogło być inaczej, bo na mokrym boisku trudno było uniknąć kontaktu z przeciwnikiem. Na szczęście wszystko dla nas dobrze się skończyło i wywozimy z Wodzisławia cenny punkt" - komentował po spotkaniu arkowiec Michał Łabędzki. Arka miała szczęście - gracz Odry Sławomir Szary zamiast w bramkę trafił z karnego w słupek.

>>>Górnik jest już na samym dnie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj