Dziennik Gazeta Prawana logo

Listkiewicz: Klocek nie był moją prawą ręką

19 grudnia 2008, 08:33
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Fryzjer", który uznawany jest za szefa piłkarskiej mafii w Polsce zeznawał, że zatrzymany członek zarządu PZPN, Henryk Klocek to prawa ręka Michała Listkiewicza. "Bzdury. Ani prawa, ani lewa" - odpowiada były prezes PZPN.

"Byłem z nim na <ty>, jak z większością prezesów wojewódzkich, ale nie łączyły mnie szczególnie bliskie związki. <Fryzjer> mówi dużo dziwnych rzeczy. Pisano, że śmiał się w sądzie, kiedy zapewniałem, że nie dostałem od niego żadnego sprzętu AGD. A ja naprawdę nie mam w domu sprzętów Amiki" - dodał Listkiewicz.

"Jeśli rzeczywiście na zjeździe niektórzy delegaci głosowali na K. celowo, by skompromitować zarząd, to jest to zbrodnia, strzał w plecy związku. Jeśli ktoś miał wiedzę o czynach Klocka., powinien głosować przeciwko niemu, by nie dostał się do władz PZPN" - powiedział Listkiewicz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj