Dziennik Gazeta Prawana logo

Henryk Klocek zawieszony w obowiązkach

19 grudnia 2008, 12:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wczoraj wpadł w ręce policji. Dziś usłyszał siedem zarzutów. Prokuratura Krajowa we Wrocławiu twierdzi, że członek zarządu PZPN Henryk Klocek przyjął 50 tysięcy złotych łapówek i pośredniczył w kontaktach korupcyjnych, ale nie będzie występować do sądu z wnioskiem o areszt. Działacz będzie mógł jeszcze w piątek wrócić do domu. Musi jednak wpłacić 70 tys. zł kaucji.

Klocek, oprócz kaucji, musi powstrzymywać się od pełnienia funkcji w PZPN i w pomorskim Związku Piłki Nożnej. Zarzuty stawiane działaczowi dotyczą tylko dwóch lat - roku 2003 i 2004.

Jak poinformował szef Prokuratury Krajowej we Wrocławiu Edward Zalewski działacz sportowy co prawda nie przyznał się do stawianych mu zarzutów ale złożył obszerne wyjaśnienia i jeszcze w piątek zostanie zwolniony do domu. Prokurator dodał, że członek zarządu PZPN ma również zakaz opuszczania kraju.

Klocek został również zawieszony w obowiązkach szefa Pomorskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej.

>>>Książę Północy trafił do aresztu

Postać Henryka Klocka. od dawna wzbudzała emocje w środowisku piłkarskim. Pojawiały się publiczne oskarżenia, że za łapówki ustawiał mecze w polskiej lidze. Twierdził tak między innymi "Fryzjer" - Ryszard F. - domniemany organizator całego korupcyjnego procederu. Henryk Klocek., według "Fryzjera", miał ustawiać mecze Arki Gdynia.

>>>"Henryk K. to nie ostatni Mohikanin"

Henryk Klocek., prawa ręka prezesa PZPN Michała Listkiewicza, nazywany jest Księciem Północy. On tam niepodzielnie rządzi i dzieli. Słyszałem, że jako szef związku czasami wchodził do szatni i żądał pieniędzy od sędziów" - opowiadał F. Zeznania obciążające Klocka. złożył też przed sądem inny świadek - Józef Dubiel, były obserwator PZPN. Zapewnia on, że K. był pośrednikiem przy ustawianiu meczów Arki Gdynia z Cracovią i Ceramiką Opoczno.

Śledztwo w sprawie korupcji w polskim futbolu toczy się od maja 2005 r. Do tej pory prokuratura postawiła zarzuty ok. 180 osobom: sędziom, m.in. najbardziej znanemu polskiemu arbitrowi Grzegorzowi G., i trenerom, m.in. byłemu selekcjonerowi reprezentacji Januszowi W. oraz byłemu reprezentantowi Dariuszowi W.

Zarzuty usłyszeli też m.in. dwaj byli członkowie zarządu PZPN Wit Ż. i Kazimierz F. W grudniu ub. roku przed wrocławskim sądem rozpoczął się pierwszy proces w tej sprawie. Na ławie oskarżonych zasiadło 17 osób, w tym Ryszard F., pseud. Fryzjer - domniemany organizator całego procederu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj