Sebastian Boenisch to kolejny piłkarz urodzony w Polsce, ale grający dla Niemiec. Pewnie zbyt długo byśmy się nad tym nie rozwodzili, gdyby nie fakt, że zawodnik chciał występować w naszej reprezentacji. Niestety - jak zdradza Boenisch - "sprawę kompletnie olał PZPN".
"Oczywiście, że chciałem grać w seniorskiej reprezentacji Polski. Mówiłem o tym głośno przed finałami Euro 2008 i czekałem na odzew ze strony polskiej, ale nikt nie zadzwonił do mnie" - mówi "Super Expressowi" piłkarz Werderu.
"Schande (po niemiecku wstyd, hańba - przyp. red.)" - powtarza piłkarz. "Jeśli w Niemczech pojawi się talent pochodzący z Polski, to trzeba działać błyskawicznie" - kończy Sebastian Boenisch.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|