Dziennik Gazeta Prawana logo

Zobacz, jak Legia zatopiła Arkę

4 kwietnia 2009, 10:18
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
W piątek piłkarze wrócili na ligowe boiska po przerwie spowodowanej meczami kadry. Piast pokonał Górnika 1:0, a GKS wygrał ze Śląskiem 2:1. W sobotę słabo grająca ostatnio Legia zmierzyła się w Gdyni z Arką. Zespół z Warszawy wygrał 1:0. Dzięki temu zwycięstwu legioniści zajęli fotel lidera. Czy na długo? O tym zdecyduje niedzielny mecz Lecha Poznań z Wisłą Kraków.

Zobacz, jak Chinyama pokonał Witkowskiego

I połowa:

Od samego poczatku widać, że Legia przyjechała do Gdyni po trzy punkty. Już w 2. minucie Chinyama dośrodkował z prawego skrzydła. Giza czekał na błąd Żurawia, ale obrońca Arki wybił piłkę.

Dwie minuty później rajd Rybusa lewym skrzydłem zatrzymał Sokołowski. Po chwili atak gospodarzy. Błąd Astiza i Rzeźniczak wybił na róg. Mucha złapał jednak dosrodkowanie. W odpowiedzi kontra Legii. Rybus na prawym skrzydle. Spóźnił się z dośrodkowaniem i wybili obrońcy.

W 12. minucie dobra akcja Legii. Rybus podał do Rogera, ten jednak pogubił się w dryblingu. W 16. minucie legioniści mieli idealną okazję do zdobycia gola. Po rzucie wolnym Jarzębowski znalazł się się sam na sam z bramkarzem Arki. Jednak strzał głową "Jarzy" z 7. metrów był zbyt lekki.

Minutę później Legia miała kolejna dobra okazję. Iwański dośrodkował z rzutu rożnego. Po zamieszaniu Giza mógł skierować piłkę do bramki ale nie trafił w nią dobrze. W 21. minucie swoich sił próbował Roger. Strzał legionisty przeleciał jednak kilkanaście metrów nad bramką gospodarzy.

W 35. minucie dobre podanie Iwańskiego do Gizy. Dośrodkowanie legionisty blokuja obrońcy Arki.

Legia dopieła swego w 45. minucie. Błąd obrony gospodarzy i niepilnowany Chinyama strzałem głowa pokonuje Witkowskiego. To 14. gol napastnika Legii w tym sezonie.

II połowa:

Druga połowa zaczęła się od faulu Budzińskiego na Jarzębowski. Zawodnik Arki za to zagranie zobaczył żółtą kartkę. Pierwsi strzał na bramke rywali oddali legioniści.

Jednak uderzenie Iwańskiego było fatalne. Piłka przeleciała daleko od bramki Witkowskiego.

W 56. minucie dobre uderzenie Łabędzkiego. Piłka odbija się od pleców Choto i wychodzi na rzut rożny.

W 64. minucie Giza ograł w polu karnym dwóch obrońców Arki ale zamiast podać do Chinyamy zdecydował się na strzał. Piłkę zablokował Żuraw.

Minutę później strzał Łabędzkiego z trudem broni Mucha. W kolejnej akcji Legię po strzale głową Zakrzewskiego przed utratą gola ratuje poprzeczka.

Łabędzki w 71. minucie znów miał okazję do zdobycia gola. Pomocnik Arki wyszedł na czystą pozycję, ale jego strzał obronił golkiper Legii. Po chwili Zakrzewski uderzył tuż obok słupka.

Tuż przed końcem spotkania Arka miała jeszcze jedną okazję do wyrównania. Choto xle wybił piłkę, ta trafiła pod nogi Nawrocika, ale jego strzał broni Mucha.


Arka Gdynia - Legia Warszawa 0:1 Bramka: Chinyama 45'



Cracovia - Ruch Chorzów 0:0


Polonia Warszawa - Polonia Bytom 1:0 Bramka: F. Ivanovski

Odra Wodzisław - Lechia Gdańsk 1:0

Bramka: D. Matulevicius 87'

Jedynego gola meczu zdobył w 87. minucie Deivydas Matulevicius. Lewą stroną popędził Maciej Korzym i zagrał wzdłuż bramki a Litwin z bliska skierował piłkę do bramki. Było to pierwsze zwycięstwo Odry na własnym stadionie od ponad pół roku.



Piast Gliwice - Górnik Zabrze 1:0
PGE GKS Bełchatów - Śląsk Wrocław 2:1

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj