Dziennik Gazeta Prawana logo

"Jak spadniemy, to trudno"

8 kwietnia 2009, 22:03
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Górnik Zabrze jest w trudnej sytuacji. Klub z Zabrza jest ostatni w tabeli ekstraklasy i ma aż sześć punktów straty do bezpiecznego miejsca. Ale w klubie nikt nie robi tragedii. "Jak spadniemy, to trudno" - mówi Michael Muller, wiceprezes zarządu Allianz, która jest właścicielem Górnika.


Mogę tylko powiedzieć, że wszystko będzie w porządku. Wprawdzie kolejne mecze stają się dla Górnika czymś z gatunku być albo nie być, jednak damy radę.


Jestem optymistą, bo dokonaliśmy dobrych transferów, a drużyna w porównaniu z jesienią zaczęła grać o niebo lepiej, częściej strzelamy na bramkę. Nie spodziewałem się jednak, że inne drużyny z dołu tabeli też zaczną dobrze grać.


Na dzisiaj nie, ale jeśli sytuacja nie będzie się poprawiać, to usiądziemy z zarządem Górnika i zaczniemy planować. W przyszłości będziemy chcieli skorzystać z doświadczeń byłych gwiazd Górnika. Lubański niestety na razie ma swoje obowiązki w Lokeren.


Na pewno nie zmieni się podejście firmy Allianz do tego klubu. Mamy wobec niego długoterminowy plan. Jeśli zostanie opóźniony o rok, to trudno. Górnik nawet w I lidze będzie miał wielki potencjał medialny.


Nie. Na razie nie. Jest jeszcze osiem meczów do rozegrania. Zrobiłem sobie symulację spotkań. I wyliczyłem, że potrzebujemy przynajmniej 15 punktów. To nam zapewni baraże. Z Polonią Bytom, Odrą u siebie, z Lechią i Polonią Warszawa musi ugrać 12 punktów. I najlepiej jeszcze z Cracovią i ŁKS na wyjeździe zdobyć trzy albo cztery punkty. Będziemy wtedy w domu.


Zdaję sobie z tego sprawę. Patrzymy daleko w przyszłość, ale ponieważ nie wszystko daje się przewidzieć i czasami dochodzi do takich sytuacji jak ta, musimy zainwestować już teraz więcej pieniędzy, niż planowaliśmy.


Nie. Gramy dobrze. Z Lechem prowadziliśmy niemal do końca, na Łazienkowskiej po raz pierwszy od wielu lat zdobyliśmy punkt…


Tylko w meczu z Piastem nie rozumiem co się stało. Słyszałem, że piłkarze nie wykonywali poleceń trenera.


Jeśli chodzi o tych piłkarzy, którzy nie wypełniali ustaleń taktycznych, jak na przykład Zahorski, to jakieś konsekwencje będą. Albo już są. Kasperczak jasno powiedział Tomkowi, że jeśli jeszcze raz tak zrobi, to na dłużej powędruje na ławkę. Drużyna jednak największą karę już dostała - przecież przegrała mecz. Rozmawiałem po tamtym spotkaniu z piłkarzami, byli naprawdę załamani.


Jestem zwolennikiem motywacji, a nie demotywacji. Dostali po głowie od rywali. Gdybym im dał jeszcze kary finansowe, staliby się jeszcze bardziej sfrustrowani. A po tym chwilowym załamaniu myślę, że dziś zobaczymy zupełnie innych piłkarzy Górnika.


Kiedyś na próbę zaoferowaliśmy piłkarzom premię za ewentualne zwycięstwo w meczu. Nic to nie dało, i tak przegraliśmy. Teraz myślimy o tym, aby zmienić nieco system wynagradzania. W Niemczech daje się pieniądze za występ, pensję stałą i premię za zwycięstwo. To motywuje najbardziej. Na razie mamy stary system. Ustalona jest konkretna premia za zajęcie konkretnego miejsca. W zeszłym sezonie, gdy piłkarze zapewnili sobie ósme miejsce, nagle zaczęli grać słabo.


Na tych gwiazdach poprzedniego sezonu. Rozczarowany jestem na przykład Zahorskim. Kiedyś grał dobrze, ale nagle coś się mu się stało.


Nie zgadzam się. Jak rozmawiam z zawodnikami, to wyczuwam, że ten mit wciąż istnieje.


Ha! No nie wiadomo, czy wyniki byłyby takie same. Te "miliony" to przesada, Kasperczak zarabia odpowiednią sumę w stosunku do tego, co robi. Przede wszystkim poprawił styl gry. Czy inni trenerzy mieliby lepsze wyniki w Górniku? Przy całym szacunku dla nich, wątpię. Korzystamy z ogromnej wiedzy Kasperczaka.


Paradoksalnie to, co już wyszło z mody we Francji, w polskiej piłce, która jest kilka lat za francuską, może sprawdzać się znakomicie. Tak więc jego wiedza jest na czasie.


Oddam go, ale z wielkim bólem. Chcemy, aby Kasperczak pracował z nami przynajmniej jeszcze półtora roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj