Dziennik Gazeta Prawana logo

Tomaszewski o wyborze Bońka: "Właściwa osoba na właściwym miejscu"

28 października 2016, 15:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zbigniew Boniek
Zbigniew Boniek/PAP
Były reprezentant Polski Jan Tomaszewski uważa, że zachowanie we władzach PZPN status quo było najlepszym możliwym rozwiązaniem. Przyznał, że Zbigniew Boniek od początku był jedynym właściwym kandydatem do pełnienia funkcji prezesa krajowej federacji.

Podczas piątkowego Walnego Zgromadzenia Sprawozdawczo-Wyborczego Polskiego Związku Piłki Nożnej Boniek został wybrany na kolejną czteroletnią kadencję prezesa piłkarskiej centrali. W głosowaniu otrzymał 99 głosów, a za kandydaturą Józefa Wojciechowskiego było 16 delegatów.

Były bramkarz biało-czerwonych nie ukrywał, że jego faworytem w wyborach na sternika związku był Boniek. Zdaniem Tomaszewskiego sprawdził się on w roli sprawowanej od 2012 r.

Podkreślił, że Boniek to "właściwa osoba na właściwym miejscu". Argumentował, że znacząco zmienił on wizerunek wokół polskiej piłki i należało to kontynuować.

– tłumaczył 63-krotny reprezentant kraju.

Tomaszewski przypomniał, że należał do największych krytyków poprzedniego szefa związku Grzegorza Laty, a teraz nie musi wstydzić się działań PZPN, a wręcz jest z nich dumny. Dodał, że głównie ma tu na myśli postawę drużyny narodowej stworzonej wspólnie przez trenera Adama Nawałkę i Bońka.

– wyjaśnił.

Jak dodał, jedynym zastrzeżeniem jaki ma do pracy szefa piłkarskiej centrali, to nieangażowanie się w działalność Komitetu Wykonawczego UEFA. – wskazał.

Uczestnik MŚ w 1974 i 1978 r. powiedział również, że kontrkandydat Bońka, Wojciechowski nie przedstawił żadnych argumentów, które byłyby konkurencyjne dla czteroletniej kadencji dotychczasowego prezesa PZPN. W jego opinii, żeby stanąć na czele związku trzeba zaproponować "coś więcej", niż to co przedstawił były właściciel Polonii Warszawa.

Tomaszewski powiedział, że od początku namawiał Wojciechowskiego do wycofania się z kandydowania i pytał jego zwolenników, czy chcą kontynuowania "dobrej passy polskiej piłki, czy też powtórki z rozrywki za poprzednika Bońka".

Jego zdaniem wszystkie głosowania w PZPN powinny być jawne, bo jak tłumaczył chciałby wiedzieć, kto jak głosował. – podsumował.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj