Było zagrożenie, że mecz zostanie przerwany. W 54. minucie, tuż przed wykonaniem rzutu rożnego przez Rumunów, na polu karnym biało-czerwonych wybuchła petarda hukowa. Najbliżej tego zdarzenia był Robert Lewandowski, który ogłuszony padł na murawę. Przerwa trwała około czterech minut, ostatecznie kapitan biało-czerwonych wrócił na boisko i kontynuował grę.
– przyznał bramkarz Swansea City.
Biało-czerwoni objęli prowadzenie w 11. minucie po efektownej akcji i golu Kamila Grosickiego.
– ocenił.
Jednak po zmianie stron inicjatywę przejęli gospodarze.
– przyznał bramkarz reprezentacji Polski.
Biało-czerwoni wykorzystali porażkę Czarnogóry z Armenią (2:3) i z 10 punktami objęli prowadzenie w grupie E.
– zakończył Fabiański.
W poniedziałek we Wrocławiu biało-czerwoni zagrają towarzysko ze Słowenią.