Polacy mieli już zapewnioną grę na Euro 2020. Bez względu na wynik wtorkowej konfrontacji. Awansowali z pierwszego miejsca w grupie. Biało-czerwoni jednak nie odpuścili. Chcieli się zrewanżować rywalom za porażkę w Lublanie. I to się im udało.

Podopieczni Jerzego Brzęczka prowadzenie objęli już w trzeciej minucie spotkania. Do siatki trafił Sebastian Szymański. Radość polskich piłkarzy nie trwała jednak długo, bo po upływie kolejnych jedenastu minut było 1:1.

Na drugiego gola dla biało-czerwonych kibice czekali do 54. minuty. Wtedy cudownym rajdem popisał się Robert Lewandowski. Nasz kapitan minął kilku rywali i pokonał bramkarza gości. I znów tylko przez chwilę utrzymaliśmy się na prowadzeniu. Siedem minut później wyrównał Josip Ilicic.

Na tym jednak nie koniec strzelania na PGE Narodowym. W 81. minucie po pięknej akcji trzecie, decydujące o zwycięstwie trafienie zaliczył Jacek Góralski.

Mecz ze Słowenią był ostatnim, które w narodowych barwach rozegrał Łukasz Piszczek. Obrońca Borussii Dortmund oficjalnie pożegnał się z reprezentacją.

Polska - Słowenia 3:2 (1:1)
Bramki: dla Polski - Sebastian Szymański (3), Robert Lewandowski (54), Jacek Góralski (81); dla Słowenii - Tim Matavz (14), Josip Ilicic (61)
Czerwona kartka: Jasmin Kurtic (Słowenia, 86)
Sędzia: Daniel Siebert (Niemcy)
Widzów: 53 946