Dziennik Gazeta Prawana logo

Krzynówek: Ograć Niemców - to brzmi dumnie

5 grudnia 2007, 00:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jacek Krzynówek już nie może się doczekać Euro 2008. Na początek mistrzostw Europy zagramy z Niemcami. "Krzynio" marzył o tym od dawna. "To znakomity moment, by wreszcie poradzić sobie z Niemcami. W debiucie na mistrzostwach Europy pokonujemy ich po raz pierwszy w historii - pięknie to brzmi, prawda?" - przekonuje w rozmowie z DZIENNIKIEM.


O Boże, to znowu oni! No nie, żartuję. Stwierdziłem, że to fajnie, że zagramy z Niemcami. W końcu kiedyś trzeba im się zrewanżować za porażkę na mundialu.


Zależy którzy. Ci, co wypadli słabo, raczej niezbyt chętnie wracają myślami do tamtych chwil. A że większość z nas nie zachwyciła, to chyba nie dziwi, że jakoś specjalnie nie rozwodzimy się nad tamtą przegraną.


Chyba tak. Loew, który był wcześniej asystentem selekcjonera, niczego nie pogorszył, a dodatkowo poprawił skuteczność kadrowiczów. On konsekwentnie idzie obraną wcześniej przez Klinsmanna drogą.


Gdy Michael Ballack wróci do zdrowia i formy, będzie trudny do zatrzymania w środku pola. Z pomocników groźny jest także Bernd Schneider. Grałem z nim w Leverkusen, to wielki pracuś, który nie odpuszcza ani jednej piłki. Ciężko gra się także przeciwko Miroslavovi Klose. Zwłaszcza w polu karnym.


Nie, przyjdzie na to czas. Na razie w ogóle nie chcę jakoś specjalnie myśleć o Euro 2008. Wolę skupić się na utrzymaniu wysokiej formy.


Nie wiem, nie przeglądałem prasy. Jakoś nie robiło mi specjalnej różnicy to, co o nas napisali. To tylko słowa. I tak wszystko zweryfikuje boisko. Ma rację Leo Beenhakker, który mówi, że nie trzeba przejmować się faworytami na papierze. Przecież w piłkę gra się na murawie, nie na kartce.


Nie wiem, bo gdy niemiecka kadra gra u siebie, ja zazwyczaj jestem na zgrupowaniu polskiej drużyny. Ale z tego, co słyszałem od znajomych, to Niemcy rzeczywiście trochę interesują się piłką (śmiech).


O Chorwatach nie trzeba za wiele mówić. Jak bardzo są silni, pokazali pokonując dwukrotnie Anglię. Natomiast Austriacy to ciekawy zespół. Może nie grają za dobrze, ale ja bym ich nie lekceważył. Czuję, że do Euro się podciągną. Przypominam, że jak przed mistrzostwami świata w Korei wylosowaliśmy gospodarzy, to też była euforia. Jak się to skończyło, wszyscy pamiętamy. Dlatego do Austriaków trzeba podejść z respektem. Mecz z nimi będzie równie ciężki jak spotkanie z Niemcami.


Tak sobie myślę, że to znakomity moment, by wreszcie poradzić sobie z Niemcami. W debiucie na mistrzostwach Europy pokonujemy ich po raz pierwszy w historii - pięknie to brzmi, prawda?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj