Portugalia, która w eliminacjach zajęła w grupie drugie miejsce za Polską, wymieniana jest w gronie faworytów turnieju. Trener Felipe Scolari mówi otwarcie, że "interesuje go tylko złoto".

Reklama

Pomóc w tym ma uważany za jednego z najlepszych skrzydłowych na świecie, na co dzień piłkarz Manchesteru United, Cristiano Ronaldo. Chociaż niewykluczone, że od nowego sezonu pomocnik zagra w Realu Madryt. Królewscy dają za niego aż 100 milionów euro.

Portugalczycy od razu przycisnęli rywali. Już w 4. minucie Nuno Gomez strzelił na bramkę Volkana Demirela, ale piłka otarła się o słupek i wyleciała poza linię końcową. Po chwili strzelił Ronaldo, ale bardzo niecelnie.

Turcy postawili na grę z kontry. Trener Fatih Terim nakazał ataki ze skrzydeł. Jak na razie taka strategia się sprawdza. Emre Belözoglu i spółka kilka razy przedostali się pod bramkę Ricardo, ale jeszcze nie zdołali oddać strzału.

W 17. minucie, po dośrodkowaniu, Ronaldo Pepe wpakował piłkę do siatki, ale sędzia liniowy słusznie wskazał, że Portugalczyk był na spalonym.

Słabiej, niż spodziewali się kibice, gra za to Ronaldo. Niby przebija się przez obrońców, ale w jego poczynaniach nie widać tego błysku. Pod koniec pierwszej połowy piłkarz Czerwonych Diabłów strzelił z rzutu wolnego. Piłka nabrała jakiejś dziwacznej rotacji i odbiła się od słupka.

Po chwili Hamit Altintop odpowiedział pięknym strzałem z dystansu, ale futbolówka minęła bramkę Ricardo. Do przerwy bez bramek na stadionie Stade de Geneve.

W przerwie trener Turków zmienił ofensywnego pomocnika Mevlüt Erdinca na obrońcę Sabriego Sarioglu. Co oznacza, że drużyna ma przede wszystkim dowieźć korzystny remis. Łatwo może nie być. W 50. minucie Portugalczycy przeprowadzili szybką kontrę. Obrońca Gökhan Zan brutalnie sfaulował Simao Sabrosę. Nuno Gomez dopadł do piłki i od razu uderzył na bramkę, tyle że trafił w poprzeczkę.

W 61. minucie Portugalczycy już znaleźli drogę do bramki. Pepe podał do Nuno Gomeza, ten mu odegrał i obrońca bez problemów pokonał Demirela. Po chwili Nuno Gomez trafił w poprzeczkę.



p

Tak Pepe strzelił pierwszego gola

Po stracie bramki Turcy wzięli się do roboty, ale Portugalczycy bardzo mądrze się bronili. W doliczonym czasie gry Raul Meileres podwyższył na 2:0.

var iplaPopup=1; Zobacz gola Meileresa Mecz grupy A: Portugalia - Turcja 2:0 (0:0) Bramki: Pepe 61, Meireles 90+1 Portugalia: Ricardo - Bosingwa, Pepe, Ricardo Carvalho, Paulo Ferreira - Petit, Joao Moutinho, Cristiano Ronaldo, Deco (89. Fernando Meira) - Simao (83. Raul Meileres), Nuno Gomes (68. Nani) Turcja: Volkan Demirel - Hamit Altintop (75. Semih Senturk), Servet Cetin, Gökhan Zan (55. Emre Asik), Hakan Kadir Balta - Kazim Kazim, Emre Belözoglu, Mehmet Aurelio, Mevlüt Erdinc (46. Sabri Sarioglu) - Tuncay Sanli, Nihat Kahveci Żółte kartki: Kazim, Zan, Sabri (Turcja) Sędzia: Herbert Fandel (Niemcy) Widzów: 30 000 Stadion: Stade de Geneve (Genewa)