Dziennik Gazeta Prawana logo

Klątwa Michaela Ballacka trwa nadal

28 czerwca 2008, 14:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czy Michael Ballack jest przeklęty? To pytanie zadawali sobie wszyscy niemieccy kibice przed finałowym meczem piłkarskich mistrzostw Europy. Kapitan reprezentacji naszych zachodnich sąsiadów miał poprowadzić swoich kolegów do zwycięstwa nad Hiszpanią. Jednak Ballack w ostatnich latach grał w czterech ważnych finałach i wszystkie przegrał. Tym razem też sszedł z boiska ze spuszczoną głową.

Nie udało się. Niemcy zostali pokonani i po raz kolejny będą mogli zrzucić winę na "klątwę", jaka podobno ciąży na Michaelu Ballacku.

W 2002 roku, grając w drużynie Bayer Leverkusen, Ballack dotarł do finału Ligi Mistrzów, ale na Hampden Park w Glasgow przegrał z Realem Madryt 1:2.

Niespełna dwa miesiące później niemiecka drużyna narodowa awansowała do finału mundialu w Japonii i Korei Płd. i przegrała 0:2 z Brazylią. Ballack, który zdobył jedynego gola w półfinale z Koreą Płd., miał podwójnego pecha, gdyż z powodu żółtych kartek nie mógł zagrać w decydującym o tytule mistrzowskim spotkaniu.

Ciąg dalszy złej passy Niemca miał miejsce w 21 maja tego roku. W finale Ligi Mistrzów Chelsea Londyn, z Ballackiem w składzie, przegrała w Moskwie po serii rzutów karnych z Manchesterem United.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj